Książki i seriale

Wojciech Chmielarz – Farma lalek to historia która dzieje się w Kowarach, moim ulubionym mieście w Karkonoszach. Świetny kryminał!

Ten rok zaczął się ciekawie bo postanowiłem nadrobić kilka małych zaległości. Bez bicia przyznam się, że w poprzednim roku kilka książek chciałem przeczytać, ale jakoś nie było czasu i chęci. Od zawsze uwielbiałem proces zakupu, ale nie zawsze zakup książki był równoznaczny z jej przeczytaniem. Na półce mam kilka takich tytułów i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się je przeczytać np. Archipelag Gułag. Czasem też pewne książki kuszą duetem autor-tytuł (a nawet i okładką!), ale nie idzie jednak przebrnąć dalej niże jeden, dwa rozdziały. Zawsze wtedy jest mi dziwnie smutno. Nie ma chemii.

Postanowiłem też obejrzeć kilka filmów z kategorii miłość-tvn-karolak i muszę powiedzieć, że kilka momentów było wartych uwagi. Filmy lekkie, dobre przy pracy, gdzie nawet jeśli ucieknie kilka scen nic złego się nie stanie. Do tego kilka seriali także nadrobiłem. Fargo 3, Punisher, Stranger Things 2, a także…Dark. To ostatnie jest przedobre. Uwielbiam wszystkie dzieła w których podróżuje się w czasie. Chcę więcej! Teraz oglądam na Netflixie Modliszkę, a potem będzie czas na Czarne Lustro i inne.

Skromnie też napisze, że rozpocząłem pracę nad moim pierwszym opowiadaniem. Liczę, że niebawem uda mi się je ukończyć. Pisanie jest piękne, ale zapewne wyjdzie to jakoś pokracznie, a może nawet śmiesznie. Są tu jacyś chętni by je przeczytać jak będzie ukończone?

Na zdjęciu jedna z dwóch książek, które udało mi się już przeczytać. Mam już następne do pochłonięcia, a mój kalendarz uświadamia mi, że będzie na to czas. Jupi!

Metropoliten – czyli moskiewskie metro / Moskwa cz. 7 / Dużo fotografii

Tak wyglądała moja mapa metra. Powstała z dwóch wyrwanych stron z jakiegoś przewodnika po Moskwie znalezionego na lotnisku. Na mapie zaznaczone są stacje, które udało się sfotografować.

12 listopada cały dzień byłem pod ziemią. Inaczej nie ma możliwości by zwiedzić moskiewskie metro. Oczywiście jeden dzień pozwala tylko na to by zobaczyć te najciekawsze, chociaż oczywiste jest, że każda ze stacji ma w sobie coś wyjątkowego. Metro w Moskwie to muzeum, tętnica miasta. Dla upartego dałoby się zobaczyć te wszystkie stacje na jednym bilecie.

W telegraficznym skrócie moskiewskie metro powstało w 1935 roku. Dziś liczy sobie 200 stacji, a długość linii to 333km. Linii jest 12, a po nich porusza się blisko 4500 wagonów. Codziennie wagoniki metra transportują 7 milionów pasażerów.

Odległość między stacjami:
średnia – 1,8 km
najmniejsza – 0,5 km
największa – 6,47 km
Stacji – 200
Największa głębokość stacji – 84 m

Schody ruchome:
liczba – 637
łączna długość – 66,8 km
największa długość – 126 m
Zajezdni – 15

Wagony:
liczba – 4510
średnio dziennie używanych – 3438
Średnia dzienna trasa wagonu – 548,7 km
Pasażerów w wagonie – 50
Średnia prędkość – 41,62 km/h
Zatrudnionych – 35 623
Zgodność z rozkładem jazdy – 99,98%
Najmniejszy odstęp między odjazdami – 1,5 minuty
Długość przeciętnej podróży – 13 km

Więcej informacji oczywiście na Wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Metro_w_Moskwie