Utopia

4009 4010 4011 4012 4013 4014

Kiedy rano idę po pieczywo jeszcze śnię. Kończę sny na mokrym chodniku. Rześkość poranka jest przystawką do ciepłej i słodkiej herbaty. Idę po pieczywo i kiedy mijam meneli wstrzymuje oddech. Nauczyłem się tego rok temu. Patrzę na ich twarze i brudne spodnie. Właściwie to potocznie utopia to mrzonka, coś niemożliwego do zrealizowania.

Kazik śpiewa tak (video)

Zagubiłem się w mieście kawał drogi od domu
Chciałem przejść niezauważony, przemknąć po kryjomu
Że nie wiem gdzie jestem, gdy pojąłem wreszcie
Efekt jest taki, że zgubiłem się w mieście

Zagubiłem się w mieście po raz kolejny
Pomyliłem ulice. Czy ja to ty?
Zagubiłem się w mieście po raz kolejny
Pomyliłem ulice. Czy ja to ty…

Głupstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *