Miesiąc: Sierpień 2016

R-1 / Kowary

R1_Kowary_001
R1_Kowary_002
R1_Kowary_003
R1_Kowary_004
R1_Kowary_005
R1_Kowary_006
R1_Kowary_007
R1_Kowary_008
R1_Kowary_009
R1_Kowary_010
Kiedy obejrzałem 4 odcinek programu „Wstęp Wzbroniony” w którym Jacek Podemski opowiadał o Kowarach, opadła mi szczęka. To była druga połowa 2014 roku. Dopiero w ostatnią niedzielę udało się nam tutaj dotrzeć. Mowa o tych budynkach. W kopalni uranu byliśmy w grudniu 2014, a relacja z tamtego wyjazdu znajduje się tutaj Gdy słyszę R-1.

Zakłady Przemysłowe R–1 (także Przedsiębiorstwo Kowarskie Kopalnie, ros. Предприятие Кузнецкие Рудники) – kryptonim zakładów przeróbki rud uranu działających w Polsce Ludowej od 1 stycznia 1948 roku. Zakłady powstały na podstawie umowy międzypaństwowej z września 1947 roku między rządami RP i ZSRR. Swą działalnością obejmowały obszar całego kraju, ze szczególnym uwzględnieniem Dolnego Śląska i ziemi kłodzkiej w Sudetach. Prace były prowadzone i finansowane przez ZSRR. Polegały one na badaniach wszystkich dostępnych wyrobisk podziemnych oraz towarzyszących im hałd, a później badaniach geologicznych wytypowanych obszarów. Po wstępnych badaniach obiecujący okazał się tylko rejon Sudetów.

Zakłady te obejmowały m.in. kopalnie w Kowarach (centrala), Radoniowie i Kletnie w pobliżu Stronia Śląskiego. W samych Kowarach obejmowały kopalnie: „Wolność”, „Redensglück”, „Liczyrzepa” i „Podgórze”. W Kletnie należała do nich kopalnia „Kopaliny”.

Działały głównie do połowy lat 50. XX wieku. W Kowarach pracowały jeszcze do 1973 roku. Później głównie przetwarzano znajdujące się na hałdach ubogie rudy uranu. Całość odzyskanego uranu, bądź wcześniej urobku w Zakładach Przemysłowych R–1, była sprzedawana do ZSRR.

Wstęp Wzbroniony – Odcinek 4 

Chciałbym tam bywać częściej.

Kowary

Kowary_2016_Danieluk_001

Kowary_2016_Danieluk_002

Kowary_2016_Danieluk_003

Kowary_2016_Danieluk_004

Kowary_2016_Danieluk_005

Kowary_2016_Danieluk_006

Kowary_2016_Danieluk_007

Kowary_2016_Danieluk_008

Kowary_2016_Danieluk_009
Przy okazji pracy, znalazł się jeden dzień by znów przyjechać do Kowar. Mam jakiś sentyment do tego miasta, ostatni raz byłem tutaj dwa dni przed Wigilią w 2014 roku. Kowary to jednak dziwne, puste miasto.

Na głównym deptaku dobry sernik, piękne słońce i spokój.