Mediolan (część druga)


















Zastanawiam się co można napisać więcej? Nie wiem. Serio nie wiem. Mediolan wydawał się zwyczajny. Nie było oślepiającego blasku wielkich marek, które nie robią na mnie żadnego wrażenia. Tysiące turystów podobnych do mnie. Setki gołębi. Trochę nudno. Jednak zawsze chciałem zobaczyć kilka miejsc w tym mieście.

Chyba największe wrażenie zrobił na mnie pokaz z kobietą uwiązaną do balonów. Wszystko to stworzone dla Tiffany & Co.

Nie wiem czy tu kiedyś wrócę.

Mediolan część pierwsza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *