Strona główna » Porto. Wieczór na moście.

Porto. Wieczór na moście.











Pomysłów na wakacje było kilka, wygrała Portugalia z czystej ciekawości i dobrych opinii moich znajomych i bliskich. Wybraliśmy wariant chyba najbardziej popularny czyli Lizbona + Porto. Bilety kupiliśmy za około 750zł na dwie osoby w dwie strony wraz dużym jednym bagażem. Nie jesteśmy fanami zabierania milionów rzeczy, z których i tak nie będziemy korzystać. Idealnie to spakować się w mały plecak, ale to jest dobre wiedząc, że warunki pogodowe będą stabilne. Portugalia ze swoją temperaturą nas nie rozczarowała i ani razu nie padał deszcz, chociaż według wcześniej zebranych informacji, styczeń to miesiąc z największą ilością opadów. Udało się :)

Lot do Porto z Modlina trwał blisko 4 godziny. W drugą stronę o trzy kwadranse mniej, bo jak powiedział kapitan, mamy dobre wiatry. Lubię obserwować pasażerów i mogę śmiało powiedzieć, że Portugalię wybierają bardziej ambitni “turyści”. Nie obrażając Hiszpanii, to ten kierunek jest bardziej popularny wśród przysłowiowych Januszy i Grażyn, a może Sebastianów i Karin. Generalnie po tym jakie osoby stoją do wejścia do samolotu, łatwo można określić ich kierunek. Mogę się mylić, nie bierzcie sobie tego do serca i jako jakąkolwiek wykładnię, ale Porto jakoś skradło moje serce. Wiem, że gdybym miał wrócić kiedyś do Portugalii to właśnie Porto było by początkiem lub końcem trasy.

Dojazd z lotniska jest przyjemny i jak na warunki europejskie tani. Koszt to około 10 pln (2 euro za bilet + 0,60 euro za kartę). W drugą stronę już tylko 2 euro, bo kartę mieliśmy. Warto je trzymać, bo kto wie, może szybko wrócicie do jakiegoś miasta gdzie taka karta obowiązuje, a można ją ładować w nieskończoność. Mieliśmy nocleg bardzo blisko stacji metra, chociaż 90% naszych tras pokonywaliśmy na piechotę i to bardzo mi się podobało. Jedynie na dojazd nad ocean, szkoda było tracić czasu na spacer, wiec wybraliśmy tramwaj. Cena biletu różni się od długości naszej trasy. Początkowo jest to trudne do pojęcia, ale po chwili wszystko staje się jasne, a lokali ludzie chętnie pomogą Wam to pojąć. Porto jest podzielone na zony, ale na wszystkich automatach biletowych są mapki i instrukcje. Chociaż tak jak pisałem, wszędzie można dojść na piechotę, nawet nad ocean.

Po przylocie wybraliśmy się na zapoznawczy spacer. Głównym punktem miasta jest most Ponte Luís I, który jest wizytówką miasta. Jest przepiękny! Nasz nocleg (Look At Me) mieścił się dosłownie 15-20 minut od tego mostu. Generalnie jeśli będziecie się tam wybierać, to polecamy miejsce w którym się zatrzymaliśmy.

Dobry spacer, zakończył długi dzień. Na naszej mapie było kilka zaznaczonych tras. Warto przed wyjazdem gdziekolwiek rzucić okiem na Instagram i zobaczyć czego można się spodziewać, chociaż czasami psuje to niespodziankę :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *