Pierwsze chwile w Lizbonie

Anna Maria Jopek – Lizbona, Moja Miłość

Lizbona, Moja Miłość

Stopy same niosą mnie
Na wzgórze Portas do Sol
Chcę znowu nasycić wzrok.
Niebo, dachy, mewy, mówią mi:
„Zostań tu, pośród nas.
Za tą rzeką dalej nie ma nic…”

To są chwile, kiedy wiem,
że jestem tu, gdzie miałam być.
A wskazówka smukłej palmy mierzy puls szczęśliwych dni.

Moja miłość ma już nowy adres: to Lizbona.
Moja miłość, wszystko czego pragnę, to Lizbona.

W Porto było pochmurno i mgliście. Podróż do Lizbony trwała około 3 godzin i 30 minut. Ichniejsze InterCity, które moim zdaniem wiele może się nauczyć od obecnych polskich składów. Ta podróż była szalenie dobra bo miałem czas by czytać książkę. Tuż po starcie z Porto, po naszej prawej stronie pojawił się ocean.

Wiele osób podczas mojej relacji na Instagramie pytało mnie o miejsce gdzie się zatrzymałem. Wyjątkowość tego miejsca polegała na jego położeniu i widoku z okna. Reszta rzeczy była normalna. Chodzi o nocleg-mieszkanie Lisbon Great View! który możecie zarezerwować na Airbnb, jeśli nigdy nie rezerwowaliście noclegu to tutaj możecie odebrać 110zł jeśli klikniecie w moje zaproszenie airbnb.pl/c/rdanieluk. Właściciel mieszkania był bardzo sympatyczny, a różne małe niedogodności rekompensował widok z okna, o którym będzie jeszcze w następnych wpisach.

Taka mała sugestia. Walizki na kółeczkach (szczególnie te ciężkie) nie są dobrym rozwiązaniem na lizbońskie uliczki gdyż wszystkie chodniki są zrobione z małych kosteczek ;)

Jutro też był dzień, szalenie aktywny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *