Kategoria: Instax

Utopia

4009 4010 4011 4012 4013 4014

Kiedy rano idę po pieczywo jeszcze śnię. Kończę sny na mokrym chodniku. Rześkość poranka jest przystawką do ciepłej i słodkiej herbaty. Idę po pieczywo i kiedy mijam meneli wstrzymuje oddech. Nauczyłem się tego rok temu. Patrzę na ich twarze i brudne spodnie. Właściwie to potocznie utopia to mrzonka, coś niemożliwego do zrealizowania.

Kazik śpiewa tak (video)

Zagubiłem się w mieście kawał drogi od domu
Chciałem przejść niezauważony, przemknąć po kryjomu
Że nie wiem gdzie jestem, gdy pojąłem wreszcie
Efekt jest taki, że zgubiłem się w mieście

Zagubiłem się w mieście po raz kolejny
Pomyliłem ulice. Czy ja to ty?
Zagubiłem się w mieście po raz kolejny
Pomyliłem ulice. Czy ja to ty…

Głupstwa.

Przy żubrze

3956 3957
Podjąłem się bycia wolontariuszem w Ośrodku Wparcia Dziecka (coś podobnego do Domu Dziecka). Mam swoją grupę i bawimy się fotografią. Na moim drugim spotkaniu z dzieciakami wyjąłem Instaxa i zrobiłem im zdjęcie. Spodobał mi się ten żubr. Mówili, że kiedyś upadł i się połamał bo ktoś chciał na nim jeździć.

Jeśli tylko uda mi się poruszyć ich głowy to może będzie z tego jakaś wystawa. Trzymajcie za nas kciuki :)