Kategoria: Niemcy

Fotografia z pomnikiem Karla Marxa


Wszystko w przelocie. Wróciłem kilka dni wcześniej z podróży po Bałkanach (Serbia i Macedonia), a chwilę potem pociąg do Berlina. Miesiąc wcześniej o tej samej porze leciałem do Iranu, a za chwilę ostatnia podróż w takiej formie. Potem czas zabrać się za poważne rzeczy.

Kilka dni w Berlinie i moje 34 urodziny. Czas ucieka jak szalony.

W kolejce na blogu pojawią się wpisy z Iranu, a po nim spacery po Belgradzie i Skopje. W dodatku mam jeszcze do zmontowania film z Iranu, ale na to przyjdzie odpowiedni czas…którego ostatnio nie mam nic, a nic. I wiecie co? Nie jest mi z tym źle!

Wszystkie tutaj zdjęcia zamieszczone są z telefonu.

Berlin

ROB_6406
Wrocław, Poznań, Berlin. Lubię podróżować. Szkoda, tylko że w pracy od rana do wieczora w Berlinie nie było czasu by spokojnie pospacerować. Można było jednak popatrzeć przez okno na główną ulicę Berlina, Unter Den Linden.

Wczoraj zjadłem kebaba. Był z kurczakiem, a sprzedający Turek mówił nawet kilka słów po polsku. I co z tego? Od ataku w Paryżu na redakcję jednej z gazet, postanowiłem nie jeść kebabów, chociaż są one tureckie to jednak postanowiłem się trzymać nowej zasady. Wczoraj po namowie chłopaków zjadłem, był dobry. Kilka godzin później doszły do mnie pierwsze wiadomości z Paryża. Od wczoraj znów nie będę jadł kebabów.

Berlin

Berlin | Robert Danieluk Berlin | Robert Danieluk Berlin | Robert Danieluk Berlin | Robert Danieluk Berlin | Robert Danieluk Berlin | Robert Danieluk Berlin | Robert Danieluk Berlin | Robert Danieluk Berlin | Robert Danieluk Berlin | Robert Danieluk Berlin | Robert Danieluk Berlin | Robert Danieluk
Korzystając z okazji tanich biletów na Polskiego Busa, pojechaliśmy do Berlina. Przyznam się, że nie bardzo lubię podróżować autokarem w długie trasy i jeśli tylko mam wybór, wybieram pociąg. Tym bardziej nigdy nie jechałem Polskim Busem i muszę powiedzieć, że chętnie bym to powtórzył. Wygodne autobusy, miła obsługa, szybka jazda. Jeśli wybieracie go jako swój środek transportu i nie będzie to jazda na odcinku 100km, to polecam wybór miejsca nad toaletą. Oparcia wyginają się prawie do pozycji poziomej co pozwala na namiastkę snu.

Nasza podróż trwała równo 24 godziny, a mi było bardzo miło wrócić do miasta w którym 12 lat temu, odbywałem praktyki (organizowane przez Cech Fotografów Berlińskich) i miałem okazję dobrze poznać miasto. Teraz mogłem bardziej zagłębić się w miejsce gdzie znajdował się mur berliński. W tym miesiącu przecież stałem pod murem dzielącym Palestynę od Izraela. Tutaj przeszłość, tam teraźniejszość.

Schöner Tag!