Kategoria: Śląsk

Jeszcze 5 minut


Jeszcze dosłownie 5 minut więcej snu, jeszcze chwila i będę miał czas na swoje sprawy. Na nadrobienie wielu miesięcy dla wielu małych i dużych spraw. Na horyzoncie równie dobry okres roku.

Ostatnio ciągle w drodze, siedem dni pracy w tygodniu.

Wczoraj rano sfotografowałem moje łóżko po piątkowej pracy. Potem wsiadłem w samochód i pojechałem do Czech. Będąc tak blisko nie mogłem sobie zwyczajnie odmówić.

Cierpliwości.

Droga


To były bardzo aktywne dni. Lubię aktywnie żyć, lubię kiedy wzywa droga. Tak też było właśnie teraz. W piątek fotografowałem pod Warszawą. W nocy wsiadłem w samochód i pojechałem na południe Polski. Jadąc po jakiejś lokalnej drodze w lusterku widziałem wschód słońca. Kilka bo dokładnie cztery godziny snu i dalsze zdjęcia. Dopiero dziś rano moja głowa wróciła do siebie. Taką mam nadzieję.

W piątek fotografowałem ślub (w sobotę też oczywiście) i to piątkowe miejsce to właśnie taki typ uroczystości, który zwyczajnie do mnie przemawia całą swoją formą. Ślub cywilny w plenerze, a wesele i jej goście przemieszczający się między drewnianym parkietem, a salą która kiedyś była czymś w rodzaju obory. Miejsca i ludzie robią fotografie.

Dekoracja ślubna w Osadzie Młyńskiej przed śłubem