Kategoria: Warszawa

Jest 8:38


Poranek o smaku kawy śniadaniowej. Bardzo lubię ten smak, chociaż kawy nie piję, są jednak takie chwile kiedy po kawę sięgam, ale wolę zardzewieć od czaju, jak to mawiał mój znajomy z poprzedniej dekady, Bartek.

W głowie mam setki różnych obrazów. Ostatnio ich wielość i barwność przenika ekspresowo przez moją wyobraźnię, a pamięć wyszukuje najróżniejsze zdarzenia i (po)widoki. Wszystko powoli się znów zaczyna układać, rysować w niepojętą od dawna całość. Widzę też szereg obrazów, których nigdy nie wiedziałem. Słoneczne letnie popołudnie, granatową sukienkę, ciepło wysokich pól, niewyobrażalny spokój i początek książki.

Chwilę potem stoję obok siebie, na odległość kilku wyciągnięć ramion. Stoję i patrzę, chyba niedowierzając, usilnie szukając odpowiedzi na moje niezadane pytania. To wszystko z muzyką w tle (do posłuchania).

Na fotografii Ola, po prostu Hello Tomorrow!