Kategoria: Waszyngton

Washington DC

2016_danieluk_usa_006
2016_danieluk_usa_007
2016_danieluk_usa_008
2016_danieluk_usa_009
2016_danieluk_usa_010
2016_danieluk_usa_011
2016_danieluk_usa_012
2016_danieluk_usa_013
2016_danieluk_usa_014
2016_danieluk_usa_015
2016_danieluk_usa_016
2016_danieluk_usa_017
2016_danieluk_usa_018
2016_danieluk_usa_019
2016_danieluk_usa_020
2016_danieluk_usa_021
2016_danieluk_usa_022
Było jeszcze ciemno. Razem ze Stevem ruszyliśmy z małej miejscowości niedaleko Waszyngtonu. Jego samochód wypełniał zapach mocnej kawy, aż sam miałem ochotę się jej napić, chociaż kawy nie pijam. Mijaliśmy ogromną ilość samochodów, gdzie większość kierowców i pasażerów żyła pod miastem, a za dnia pracowali w Waszyngtonie. Będąc przez jakiś czas blisko stolicy USA, wielkim wstydem było by nie odbycie spaceru po tym mieście.

Jedną z rzeczy, która szalenie mi się podobała, a miałem już okazję z tego korzystać jako kierowca, to specjalny pas dla samochodów w których podróżuje więcej jak jedna osoba. Dzięki temu można korzystać z takiego pasa, a co więcej całej drogi. Dzięki temu można zaoszczędzić czas na dojazd do miasta, pracy i tak dalej.

Korzystając z okazji, że moje ciało jeszcze żyło inną strefą czasową, przywitałem wschód słońca z pięknym widokiem na pomnik Waszyngtona. To zrobiło na mnie spore wrażenie i można powiedzieć, że wraz z poznawaniem miasta, te wrażenie upadało. Całe miasto można zwiedzić w jeden, dwa dni. Wszystkie atrakcje miasta, a zawsze gdzie jestem pierwszy raz, pierwszego dnia czuje się jak turysta, chyba tego nie da się przeskoczyć. Wzdłuż stawu, a w zasadzie na linii między Kapitolem, a pomnikiem Lincolna, mieszczą się wszystkie najważniejsze elementy tego miasta. Wystarczy skręcić w bok na wysokości pomnika Waszyngtona by znaleźć się pod Białym Domem.

Waszyngton to szalenie nudne miasto. Gdzieś mi brakowało tej adrenaliny, ale pokornie odhaczyłem wszystkie miejsca, które sobie wcześniej zaznaczyłem na mojej liście. W sumie uświadomiłem sobie, że przyleciałem tam zwyczajnie odpocząć, być przez chwilę turystą, fotografującym zabytki, które znam z filmów.

Blue Line

2016_danieluk_usa_005
To dosyć ciekawe doświadczenie, ale podróż ze samym sobą jest dobrą chwilą na rozmowę. Na długi dialog o charakterze monologu. W samotnej drodze, stajemy się najlepszym przyjacielem, własnej osoby. Chociaż czasem ciężko doradzić samemu sobie to jednak wybór na każdą chwilę, wydaje się wyborem najlepszym.

Samotny spacer po ulicach Waszyngtonu i metro. Żyły miasta.

Pierwszy raz więcej fotografuję telefonem jak aparatem.