Belgrad III / Blok 62 / Poczuć smak lat 90-tych

Blok 61, Blok 62, Blok 63. To część Nowego Belgradu. Brutalne bloki. Wszystko to co po lewej stronie Sawy, która na północy miasta łączy się z Dunajem. Jeśli chciałem poczuć smak lat 90-tych to było właśnie to miejsce. Jak to się stało? Może to te klosze na latarniach, może klamki od klatek, może barierki drewniane, małe elementy skruszonego betonu pod butem, blaszany kawałek dachu, rzucone gazety? Małe elementy nagle powodują, że w mózgu odkrywa się jakaś mała szufladka, która wypuszcza woń i klimat tego za czym dziwnie tęsknie i czego poszukuję. Może to też jest ten stan w środku nas kiedy tęskni się za czasami beztroskimi. Dla jednych będzie to rok 2003, dla innych koniec lat 70-tych, a dla mnie chyba symbolicznie 1992 rok.

Mam jakąś słabość do blokowisk. Do tych szarych płyt.

Belgrad II

Czas wrócić do marcowej podróży z Dawidem do Serbii i Macedonii. Trochę to musiało przeleżeć, a może przeleżało bo generalnie mój aparat, którym to i tam fotografowałem uległ uszkodzeniu. Od tygodnia znów śmiga, więc kontynuuję.

Tego dnia ruszyliśmy komunikacją miejską w kierunku lotniska. Tam na wjeździe do miasta Belgrad stał szalenie znany budynek. Zwany Zachodnią Bramą Belgradu, cieszył nasze oczy swoją brutalnością. Ona zawsze wypełniona jest też dziwną fascynacją i egzotyką.

Kompleks zaprojektowany w roku 1977 przez Mihajlo Mitrovicia składa się z dwóch 115-metrowych budynków połączonych łącznikiem. Został oddany do użytku w roku 1980. Wraz z ulokowaną na szczycie obrotową restauracją wysokościowiec liczy ok. 140 metrów. Jedna z części budynku to obiekt biurowy, w wyższej wieży znajdują się mieszkania. Budynek jest drugim co do wysokości, po Ušće Tower, w Belgradzie.

Obiekt został zaprojektowany na wzór bramy, która witała przybywające do miasta osoby. Budynek zlokalizowany jest przy drodze do centrum miasta z położonego na zachód od Belgradu lotniska im. Nikoli Tesli. / wikipedia

Czułem się trochę jak w Panu Kleksie, albo jakimś filmie klasy B z przełomu lat 80 i 90. Ciągle gdzieś w głowie szukam smaku tamtych lat. O dziwo poczułem go podczas spaceru między blokami na osiedlu BLOK 62.

 

Jeszcze 5 minut


Jeszcze dosłownie 5 minut więcej snu, jeszcze chwila i będę miał czas na swoje sprawy. Na nadrobienie wielu miesięcy dla wielu małych i dużych spraw. Na horyzoncie równie dobry okres roku.

Ostatnio ciągle w drodze, siedem dni pracy w tygodniu.

Wczoraj rano sfotografowałem moje łóżko po piątkowej pracy. Potem wsiadłem w samochód i pojechałem do Czech. Będąc tak blisko nie mogłem sobie zwyczajnie odmówić.

Cierpliwości.