Tag: dzieci

Praskie chłopaczki

Warszawska Praga
Będąc ostatnio na Pradze znalazłem się w dosyć ciekawym miejscu, trochę jak by wyjętym z rzeczywistości, a jednocześnie pozwalający poczuć się jak w Warszawie sprzed 60/70 lat.

Między jednym, a drugim podwórkiem w murze była dziura. Przemknąłem na jego drugą stronę. Tam wielkie podwórko otoczone kolejnymi murami i ścianami kamienic. Wszędzie nieład, praskie twarze i dzieci. To letni ciepły dzień, który kończy się burzą.

Dzieci patrzyły na mnie i to co robię. Krzyczały, że za ich fotografowanie chcą 100zł, obróciłem to w żart i pokazałem im jednym gestem, że nie jestem tym zainteresowany. Zresztą klimatu warszawskiej Pragi nie czułem nigdy, a kamienic nigdy z wielkim zafascynowaniem nie fotografowałem. Generalnie wizyty tam traktuje jako przymus związany zazwyczaj z pracą lub odbiorem przedmiotów z Allegro. Obok za murku wyszedł znany mi dziennikarz Wiadomości TVP, który realizował jakiś krótki materiał o metaamfetaminie, w krzakach miedzy jedną, a drugą kamienicą grupka lokalsów łyk za łykiem opróżniała butelki z zimnym piwem i chociaż nie piję alkoholu, chętnie bym takie zimno piwo zaliczył.

Po godzinie kręcenia się koło dziury w murze, dzieciaki zaczepiły mnie i poprosiły o zdjęcie. Z góry ktoś patrzył, palił papierosa i splunął w moim kierunku. Spojrzałem na zegarek była godzina 18. Z północy zbliżały się ciemne chmury.

Przy żubrze

3956 3957
Podjąłem się bycia wolontariuszem w Ośrodku Wparcia Dziecka (coś podobnego do Domu Dziecka). Mam swoją grupę i bawimy się fotografią. Na moim drugim spotkaniu z dzieciakami wyjąłem Instaxa i zrobiłem im zdjęcie. Spodobał mi się ten żubr. Mówili, że kiedyś upadł i się połamał bo ktoś chciał na nim jeździć.

Jeśli tylko uda mi się poruszyć ich głowy to może będzie z tego jakaś wystawa. Trzymajcie za nas kciuki :)