Tag: iPhone

Pełno kurzu


Od ostatniego wpisu minęły dwa miesiące. To były dwa miesiące ciężkiej pracy, jak co roku. Blog już dawno pokryła gruba warstwa kurzu, a muszę powiedzieć, że działo się. Jak co roku to właśnie początek jesieni staje się czasem wielkiego odkurzania. Ścierką przecieram pracę na rzecz własnej osoby. Jeszcze się uczę jak to podzielić na cały rok. Taki urok pracy, ale dziś nie jestem w stanie zamienić jej na coś innego, chociaż w sierpniu pojawił się pewien zapach. Bo zapachniało moją książką, którą chciałbym napisać do wiosny. Co to będzie i jak będzie to życie pokaże. Najważniejszy jest fundament w głowie, a ten rok generalnie wiele zmienił w tej substancji.

Trochę tych fotografii w archiwum się nagromadziło. Muszę to tu przelać bo nie lubię kurzu!

Droga


To były bardzo aktywne dni. Lubię aktywnie żyć, lubię kiedy wzywa droga. Tak też było właśnie teraz. W piątek fotografowałem pod Warszawą. W nocy wsiadłem w samochód i pojechałem na południe Polski. Jadąc po jakiejś lokalnej drodze w lusterku widziałem wschód słońca. Kilka bo dokładnie cztery godziny snu i dalsze zdjęcia. Dopiero dziś rano moja głowa wróciła do siebie. Taką mam nadzieję.

W piątek fotografowałem ślub (w sobotę też oczywiście) i to piątkowe miejsce to właśnie taki typ uroczystości, który zwyczajnie do mnie przemawia całą swoją formą. Ślub cywilny w plenerze, a wesele i jej goście przemieszczający się między drewnianym parkietem, a salą która kiedyś była czymś w rodzaju obory. Miejsca i ludzie robią fotografie.

Dekoracja ślubna w Osadzie Młyńskiej przed śłubem