Strona główna » Kolej

Tag: Kolej

Drewniana podłoga

Instagramowe
Zasypiam o 3-ciej w nocy. Dwie godziny później jestem już na nogach. Trzy godziny później jadę autobusem. Gorący dzień. Żar leje się z nieba. Pracowita niedziela która jeszcze gra echem sobotniej pracy pełnej takiego samego żaru. Wieczorny pociąg relacji Lublin – Szklarska Poręba. Jeden z wagonów przeznaczony jest dla rowerów. Wygląda jak towarowy. Znajduję tam swoje miejsce, na drewnianej podłodze. Mam wrażenie, że to mały wehikuł czasu. Z uśmiechem próbują zasnąć na swojej brązowej lekkiej kurtce kurczowo trzymając się siebie i ściany. Inni ludzie śpią, a ja zaczynam śnić by nagle wyrwać się ze snu z poruszeniem wagonu, szarpnięciem. Nie mogę spać więc wziąłem do ręki książkę “Złe Psy”. To wybudziło, pobudziło. Te kilka fotografii to moje życie. Patrząc przez okno pędzącego pociągu uświadomiłem sobie, że o czymś takim kiedyś marzyłem, a to nie był koniec…

InterRegio

TurwaPrzesiedziałem w przedziałach pociągów klasy drugiej prawie 2000 km przez te kilka dni. Dosłownie. Najbardziej lubię ten moment kiedy pociąg wjeżdża na peron. Ludzie się kłębią i atakuję te małe drzwiczki, których się boję. Lubię też ten moment kiedy pociąg dojeżdża do celu. Lubię też jak przymykają mi się oczy lecz nie zasypiam. Generalnie lubię podróżować koleją. W tym roku ponad 8000 km spędziłem właśnie w niej. Z przedziałowego siedzenia można obserwować ludzi i potajemnie ich fotografować. Ostatnio mam szczęście do podróżowania z kobietami. Wszystkie zawsze śpią i rozkładają się na siedzeniach, jeśli tylko można. Nie śpię. Ktoś musi pilnować tych wszystkich ludzi. Zresztą w ogóle temat snu i polskich pociągów to temat chyba na film. Zawsze staram się wysyłać SMS-a jak za oknem Sosnowiec.

– Piwo! Jasne Piwo! – jakiś pijak gdzieś przechodząc przez korytarz, zarzuca. Zawsze ma to piwo w siatce. Widzę jego brudne łapy dotykające tych butelek, które później nieznani pasażerowie klas drugich będą dotykać ustami.

Potem nadchodzi czas lekkiej nudy, parcia na pęcherz. Idę do kibla. Robię sobie zdjęcie. Zawsze jest mi przykro w tych wszystkich kolejowych toaletach. Niektóre są czyste inne mniej czyste. Takie są. Nie wszyscy pasażerowie potrafią się zachować w toaletach “publicznych”. Nie mówiąc o tym, że na bank nie myją rąk. Bo tylko w wybranych rodzajach pociągów jest mydło, takie z dozownika. Zawsze w plecaku żel do rąk. Super sprawa. Lubię też jak w pociągu ludzie się awanturują i sprzeczają o jakieś głupoty. Jakiś facet mnie zagaduje na korytarzu. Przeżywa, że pociąg spóźni się 10 min do Katowic. Zresztą zgodnie z zegarkiem na peronie drugim mam ustawiony mój zegarek na ręku. Konduktorka mówi, że musi aresztować mój bilet. Kasjerka w kasie na Dworcu Centralnym podarowała mi 102 km mojej podróży. Dopłaciłem 3 zł.

InterRegio. Polowanie wzrokiem na peronie, czerwony wagon. To jedynka przerobiona na dwójkę. Patrzę przez okno, podróżuję w mojej głowie. Szukając jakiejś sprawiedliwości. Droga. Stukot kół.

Czaj z cytryną. Gruby plaster. Obok maska przeciwgazowa. Czekam na rozwój wydarzeń. Wszystko jak by układa się w pewien ciąg wydarzeń. Kaczka. Najcieplejszy dzień, pierwszy taki w tym roku. Wyjątkowy.

Klasa 2

Klasa 2na podłodze leżą ubrania
nie mam czasu na to
na moim biurku leżą papiery
nie mam czasu na to
bilety, książki, syf
nie mam czasu na to
kable, mapy
nie mam czasu na to
jeden instax, tylko jeden
aparat leży na czarnym notesie
w głośnikach to samo co wczoraj

Whoa, would you hold my hand like the air it’s so gently here
Never give up, never give up
Whoa, would you pull me closer and nobody knows we’re there
No one can find us

Zamykam oczy
Ciepły wiatr wieje mi w twarz
Mój plecak
Aparat, Instax numer 210
Telefon, książka, notes

Pociąg klasy drugiej, a ja w nim