Tag: Metro

Metropoliten – czyli moskiewskie metro / Moskwa cz. 7 / Dużo fotografii

Tak wyglądała moja mapa metra. Powstała z dwóch wyrwanych stron z jakiegoś przewodnika po Moskwie znalezionego na lotnisku. Na mapie zaznaczone są stacje, które udało się sfotografować.

12 listopada cały dzień byłem pod ziemią. Inaczej nie ma możliwości by zwiedzić moskiewskie metro. Oczywiście jeden dzień pozwala tylko na to by zobaczyć te najciekawsze, chociaż oczywiste jest, że każda ze stacji ma w sobie coś wyjątkowego. Metro w Moskwie to muzeum, tętnica miasta. Dla upartego dałoby się zobaczyć te wszystkie stacje na jednym bilecie.

W telegraficznym skrócie moskiewskie metro powstało w 1935 roku. Dziś liczy sobie 200 stacji, a długość linii to 333km. Linii jest 12, a po nich porusza się blisko 4500 wagonów. Codziennie wagoniki metra transportują 7 milionów pasażerów.

Odległość między stacjami:
średnia – 1,8 km
najmniejsza – 0,5 km
największa – 6,47 km
Stacji – 200
Największa głębokość stacji – 84 m

Schody ruchome:
liczba – 637
łączna długość – 66,8 km
największa długość – 126 m
Zajezdni – 15

Wagony:
liczba – 4510
średnio dziennie używanych – 3438
Średnia dzienna trasa wagonu – 548,7 km
Pasażerów w wagonie – 50
Średnia prędkość – 41,62 km/h
Zatrudnionych – 35 623
Zgodność z rozkładem jazdy – 99,98%
Najmniejszy odstęp między odjazdami – 1,5 minuty
Długość przeciętnej podróży – 13 km

Więcej informacji oczywiście na Wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Metro_w_Moskwie

Mother Motherland

UA_2015_RD-038 UA_2015_RD-039 UA_2015_RD-040 UA_2015_RD-041 UA_2015_RD-042 UA_2015_RD-043 UA_2015_RD-044 UA_2015_RD-046 UA_2015_RD-047 UA_2015_RD-048 UA_2015_RD-049 UA_2015_RD-050 UA_2015_RD-051 UA_2015_RD-052 UA_2015_RD-053 UA_2015_RD-054 UA_2015_RD-055 UA_2015_RD-056

62 metrowy pomnik wcale nie góruje nad miastem. Z pewnych jego stron nie ma w ogóle możliwości by go dostrzec. To część Muzeum II Wojny Światowej, a sam pomnik „otwierał” Leonid Breżniew. Miało to miejsce 9 maja 1981 roku. Dziś jest trochę niczym sól w oku, ale z dostępnych mi informacji, mimo chęci usunięcia go z panoramy Kijowa, nie jest opłacalna jego destrukcja. Moim zdaniem (mimo jasnej oceny historycznej) takie pomniki chociaż piękne (mi się podobają) to jednak są jak blizny na ciele. Coś pozostaje, czegoś usunąć się nie da, a jednak świadczą o tym co było. Tak chyba też jest z tym pomnikiem i całą radziecką historią, która w obecnej formie miasta jest jego gruntem.

Żyłami wielkich miast jest metro. Można śmiać się z Warszawy, że ma ledwo jedną linię i kawałek drugiej. Kijów ma tych linii trzy. To skutkuje dużą ilością ludzi, stacji i…ruchomych schodów, które zrobiły na mnie największe wrażenie. W Kijowie zatrzymaliśmy się w hostelu nad stacją „Złote Wrota” (Zołoti Worota). Mieszkaliśmy na poddaszu. Tuż przy samych drzwiach tej starej kamienicy było wejście do metra. Perony znajdowały się 100 metrów niżej. Schody ruchome pędzą z trzy może cztery razy szybciej jak te które mamy w Polsce. Inaczej być nie może. Tak duża liczba ludzi musi być jak najszybciej dostarczona z góry na dół, z dołu na górę. Każda taka trasa to trzy linie. Podczas gdy nie ma godzin szczytu kursują tylko dwie. Jedna w dół, druga w górę. W największym ruchu dwie linie prowadzą w górę, jedna w dół. Robi to wrażenie, szczególnie kiedy patrzy się w jeden z kierunków i nie widać końca. By wejść na stację metra (stara linia M1 z 1960 roku), wrzucamy plastikowy żeton. Przejście przez barierkę to dla mnie horror. Mam uczucie, że przechodząc, dwie blokady zamkną się i uderzą mnie w przyrodzenie. Zawsze przechodząc zamykałem oczy…

Uwielbiam podróżować metrem, obserwować ludzi, czuć drgania wagonika i słuchać komunikatów które sączą się z głośników: Dveri zachynyayutʹsya. Nastupna stantsiya… svoboda.

Co czują?

Co czują kosmonauci którzy wiedzą, że już nie wrócą na ziemię, że ich kosmiczna kapsuła oddala się od domu. Jakie myśli ich ogarniają, jaka beznadziejność, frustracja, niemoc. Jak umierają?

Pełne odejście. Bez wyjścia.