Strona główna » Plac Czerwony

Tag: Plac Czerwony

Transsiberian (cz.16)


Wpis numer 1989. Ostatni rok “komunizmu” w Polsce. Ja natomiast tak wymierzyłem czas by być w Moskwie na 9 maja. Dzień Pabiedy, Zwycięstwa, ogólnonarodowej megapropagandy. Tego dnia Plac Czerwony oczywiście był zamknięty, więc udało nam się dopiero wydostać z metra kawał drogi od punktu zero i cokolwiek zobaczyć. Miasto od kilku dniu już emanowało świętem, plakaty, ludzie, flagi, porządki. Nie tylko w samej Moskwie.

Podczas pobytu w mieście, wyczytałem w necie, że po imprezie na Placu Czerwonym, ludzie udają się do Parku Pabiedy, gdzie pięknie dziękują kombatantom. Nie mogłem sobie tego odpuścić bo zawsze chciałem sfotografować tych “oswobodzicieli” obwieszonych medalami. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem i dopiero teraz wiem co to za medale. Żyłem w przekonaniu, że owe medale (im więcej tym lepiej) są za odwagę, męstwo, 10 zniszczonych germańskich czołgów, strącenie kamieniem samolotu…niestety nie. Dopiero po powrocie do domu i rzuceniu obrazu z 3″, widzę prawdę. Zresztą ja też mógłbym kupić na allegro lub ruskim targu takie met(d)ale, dlaczego więc niektórzy z nich się nie podszyli? Te medale to okolicznościowe badziewia, dosłownie. Im człowiek dłużej żyje tym więcej ich ma. W 5 rocznicę Pabiedy, 10, 20, 50…

Całe to święto było intrygujące, ale jako Polak miałem wielki połowiczny niesmak. Widok rosyjskiej młodzieży, podchodzącej do kombatantów, wręczając im kwiaty, mówiąc od serca spasiba za pabiedu. Nie dziękuję. Było bardzo ciepło, byłem już bardzo zmęczony.

Wieczór był ciepły, a Moskwa piękna.