Tag: Południowe Podlasie

Terespol’92

Wydaje się, że te miejsca nic wam nie mówią.

Zniszczona ławka, betonowy stół, bałagan. Nikt o to nie dba, niepotrzebne, dziadostwo.
Zabite dechami drzwi opuszczonego domu przy ulicy, takiej jak inne wszystkie.
Róg dwóch ulic, płotek, zaniedbana flora, zniszczona siatka.
Chodnik, miejsce na sprzedaż, trawa zapuszczona do granic zdrowego rozsądku.
Okno, wyryte napisy na ścianie, bałagan.

Miejsca zupełnie podobne do niczego, do wszystkiego. Takich miejsc jest miliony w Polsce. To zupełnie zrozumiałe. Jest tylko jedna znacząca różnica, która tak wiele znaczy w odbieraniu przez nas miejsc czy obrazów. Wspomnienia.

Podczas tych kilku dni w Terespolu, w małym klimatycznym miasteczku przy samej granicy z Białorusią, postanowiłem wybrać się w sentymentalną wycieczkę do 1992 roku. To równo dwadzieścia lat. Podczas tego spaceru starałem się spojrzeć na miejsca (małe i duże) w sposób dosyć banalny. Co się zmieniło?

Nie zamierzam opisywać każdego miejsca zapisanego na fotografiach bo dla was jest to mało ciekawe, ale widzę po sobie jak ważna jest pielęgnacja wspomnień. Głupi krawężnik, płotek, domek i napis. Nie potrafię przełożyć tego na żadną znaną mi fizyczną wartość.

Jednakże trochę zawsze żal jak stary miejski park zmienia się w miejsce dobre do odpoczynku z latanią która świeci. Tamten park bez ławek, z uszkodzoną latarnią, publicznym szaletem i pijaczkami, odszedł. Pozostał tylko w głowie. Fotografii brak.

Nad Bugiem

1244 1245 1246 1247 1248
Zimny wiatr i brak śniegu. Mimo, że jeżdze w to miejsce od 23 lat za każdym razem odkrywam tam coś nowego. Nowe ścieżki, miejsca, ludzi. Warto było wstać o 4 i wsiąść w pociąg. Zaczerpnąć zimnego powietrza i nacieszyć swoje oczy sentymentalnymi obrazkami. Rzeka Bug i cała jego struktura jest dla mnie fascynująca. Miejsce w jakim byłem mieści się w mieście Terespol. Mam wrażenie, że wszędzie już byłem a okazuje się, że nawet miejsca nam tak dobrze znane mają coś jeszcze do pokazania. Podczas tego krótkiego wyjazdu dotarłem tu, zobacz na mapach google. Z daleka machał do mnie białoruski soldat, który bronił małej wyspy połączonej mostem. Środek zimy a mam wrażenie, że miejsce to jeszcze pachnie jesienią.