Tag: portret

Motherland

5016
Utknąłem.

Otwieram i zamykam moje okno. Wierzę, że powiew chłodnego powietrza uderzającego o moją twarz coś tu pomoże. Guzik. Wypijam kolejną herbatę. Wierzę, że jeśli trochę od środka pordzewieję to coś tu pomoże guzik. Zamykam oczy, myśli chodzą, zapisuje kolejne słowa w moim notatniku, szukam odpowiedniej piosenki, pisze, kasuję. Po prostu utknąłem na jednej ze stron mojej pracy magisterskiej. Czas mi się kurczy, cholera.

Dziś postanowiłem się sfotografować. Jak gdyby na dowód poszukiwań pewnej wewnętrznej tożsamości fizycznego położenia. Tuż przed wywołaniem mnie na jawę, śniłem że byłem w Sydney. Na lodowisku.