Tag: Powstanie Warszawskie

Linie

Linie
Muszę jasno przyznać, że tematyką roku 44 jestem delikatnie rzec ujmując przejedzony, jednak zawsze mnie jakoś poruszają historie przedmiotów i miejsc związanych z tamtymi dniami. Dziś trafiłem na plan filmowy gdzie grają prawdziwe bronie, które zresztą są trzonem tej historii.

Podczas przerwy zeszło się parę osób w tym aktorzy czekający na nową scenę i wszyscy z zainteresowaniem oglądali rewolwer, który na rękojeści miał wyryte kreski. Tyle ile pozbawionych istnień, tyle małych tych linii…prawie dziesięć.

Kiedy tylko pojawi się ten film, opublikuję więcej fotografii.

Jeden dzień

4750 4751 4752 4753 4754To już 5-ty raz kiedy fotografuję oficjalne obchody wybuchu Powstania Warszawskiego dla Muzeum Powstania. To zawsze czas sporej ilości pracy, ale przede wszystkim czas na bycie w samym centrum wydarzeń. Zawsze to lubiłem. Szczególnie wzruszająca jest chwila kiedy na minutę to wielkie miasto się zatrzymuje, wyją syreny, młodzi ludzie odpalają race. Jest jakaś taka magiczna kumulacja, pamięć o tych którzy zginęli. Nie będę rozpatrywał słuszności Powstania bo to nie moja rola, ale kiedy sobie myślę o takim samym człowieku jak ja, który w walce z wrogiem i bezsilnością oddaje to co najcenniejsze to czuję jak przechodzą ciarki. Tak po prostu jest.

Ten tydzień jeszcze się nie skończył, a rozmawiałem z Dyjakiem, Melą Koteluk, Prezydentem RP czy Ambasadorem USA w Polsce. To jest jeden z tych wielkich plusów pracy jako fotograf. Pracy ciężkiej, ale cholernie fajnej :)

Insta