Tag: Video

Przy kubku ciepłego czaju

5560

Można by powiedzieć, że zostałem aresztowany przez mój samochód na kilka dni w domu. Awaria auta okazała się na tyle poważna, że musiało mi to dosłownie pokrzyżować wszystkie plany i opóźnić moje zaplanowane działania związane z pracą. Nawet nie sądziłem, że doprowadziłem się do takiego stanu uzależnienia od tego rodzaju transportu. Ostatnio mam sporo pracy i chyba najciekawsze jest to, że praca ta nie daje mi żadnych fotografii, które mógłbym tu śmiało wrzucić. Chyba to jest w sumie dobry znak, że jeśli nie mam czasu na blogowanie to znak, że dobrze się pracuje, chociaż kurzy się.

W dalszym ciągu realizuję kolejne materiały wideo do mojego projektu „Zwykłe Rzeczy” o którym pisałem kilka dni wcześniej i nie powiem, ale jest to sprawa fascynująca. Pracuję tak by wrzucić po sobie dwa, trzy odcinki. Praca z wideo jest zupełnie inna jak praca nad obrazem nieruchomym. Mózg pracuje, przewiduje.

Na horyzoncie szykuje mi się ciekawy wyjazd do którego człowiek w zasadzie jeszcze się nie przygotował, ale liczę że będzie to pewnego rodzaju wisienka na torcie przygody, o którym będzie można sporo napisać. Pewnie się powtórzę, ale rozmyślanie o podróży czy podróżach dostarcza szalenie dużo energii i pozytywnych myśli. Widok dworca kolejowego czy lotniska uruchamia w głowie część odpowiedzialną za przyjemność.

20 czerwca 1997


Zbierałem się do tego dosłownie kilkadziesiąt miesięcy, zwyczajnie. Dziś jedną z moich kaset (dwóch!) VHS przegrałem na DVD i…oniemiałem. Na kasecie, przyklejone małe nalepki, 24 05 1992. Nie wiedziałem, że na tej kasecie jest także moment z rozdania świadectw w mojej szkole podstawowej nr. 319 na warszawskim Ursynowie. Ja dostałem świadectwo ukończenia klasy 7, a mój brat 1.

Większość nagrania stanowi moja komunia z 1992 roku. Nie będę się na razie tym materiałem zajmował bo ma dla mnie ogromną wartość i ładunek emocjonalny. Nawet nie spodziewałem się, że obraz ruchomy (pamiętając tamte chwile jedynie jako fotografie), tak wzrusza i pobudza pamięć.

Tęsknię za tym zapachem powietrza, majowym. Za Dziadkami.