Strona główna » życie

Tag: życie

Poniedziałek

Kubek
Warszawa
Korea
Poranny kubek ciepłego czaju nie był pierwszy. To wyjątek. Ostatnio zamówiłem coś z Chin, dosyć eksperymentalnie. Odmówiłem sobie śniadania by iść na pocztę. Zimny przenikliwy wiatr, kaptur na głowie. Droga jak zawsze ta sama. Tu bar, tu kebab (o dziwo zamknięty…w sumie to nigdy mi nie smakował, jak jeszcze jadałem kebaby, z lenistwa, w tym roku nie zjadłem ani jednego kebaba), mięsny, sklep z dwoma SS w tytule i poczta. Zawsze jak odbieram coś z niej (ostatnio rzadko) to popadam w zadziwienie i rośnie we mnie uczucie Polaka. To punkt poczty naszej polskiej, który mieści się w warzywniaku. Zapach warzyw i gumowej podłogi miesza się z pocztowymi drukami i szumem komputera. Za szybą siedzi zawsze ta sama Pani, okulary na nosie, obok paczka papierosów. Dziś nie prosiła o dowód osobisty. Bo niby po co? To tylko mała paczka z Chin. Podczas gdy Pani Elżbieta (jej imię odczytałem kątem oka z małej plakietki) wypełniając jakieś druczki, pozwoliła mi na poznawanie tego miejsca. Jakieś pocztówki z widokiem Warszawy, bo kto jeszcze wysyła pocztówki? Ja wysyłam. Myślałem nawet by komuś ją wysłać, ale komu? Podpisałem się i opuściłem ten mały polski światek.

Małe morza

Małe morza
W głośnikach jeden utwór. Kiedy człowiek montuje obraz ruchomy, ten utwór przestaje mieć taką energię i skojarzenia jak przed przydzieleniem go pod konkretny obraz, zestaw obrazów. Tak jest i dziś. Czarne chmury, potem słońce. Pięknie.

Steve

Steve Mull Danieluk 2015Wczorajszy dzień musiał nastąpić. Pierwszy raz w życiu mam tak, że ktoś tak mi bliski wyjeżdża z kraju, chociaż można napisać, że wraca do domu, tego pierwszego. I chyba jest to właśnie namacalne połączenie dwóch emocji, radości i smutku. Radości bo wiem, że mówimy sobie “do zobaczenia”, że kończy się czas pełen wielu sukcesów i dobrych chwil. Smutku bo nie będzie można ot tak umówić się na herbatkę i wielogodzinne rozmowy…o wszystkim. Coś się skończyło, ale i coś zaczęło. Musiałem to napisać, chociaż szczerze wyjątkowo mi smutno.

Do zobaczenia Steve, do zobaczenia Cheri.