Miesiąc kwiecień 2016

Ostatni kilometr

Wczoraj wieczorem zdobyłem ostatni kilometr mojej trasy. Blisko 2800km. Kilka miast, wsi, ludzi, dziurawych dróg i nudnych gładkich autostrad. Dzięki temu odwiedziłem ogrom nowych miejsc i jak każda podróż czy projekt, zmienia człowieka.

SzCz

Szczecin będzie mi się kojarzył z rozmową o fotografii, setkami kebabów, zapachem morza oddalonego o 100km i takim końcem świata. Chętnie bym tam wrócił bo chociaż zwiedzanie sprintem bywa fascynujące to jednak ta część Polski jest mi szalenie obca, prawie…

Lecim na Szczecin!

Ostatnie 10 dni to czas kiedy potwierdza się, że życie to sinusoida. Tylko nie wiem czy teraz jestem na górze czy na dole. Ogrom trasy, problemów, nowości, pracy i deszczu, spotkań z ludźmi którzy swoje życie opierają o strzykawki z…

There’s no time for us

There’s no time for us There’s no place for us What is this thing that builds our dreams yet slips away from us Who wants to live forever Who wants to live forever….? W moje urodziny odeszła najlepsza przyjaciółka mojej…