
85 kilometrowa trasa wiedzie przez urokliwe podlaskie drogi. Tam drzewa, tam Bug, tam jakieś wiejskie domy i słupy graniczne. Na trasie trzy województwa: lubelskie, mazowieckie i podlaskie.Na końcu trasy Grabarka. Byłem już tam kiedyś. Wszędzie pełno krzyży. Przed wejściem na „górę” święte źródło. Wypijam łyk magicznej wody. W cerkwi cisza i ten zapach. Spokój, spokój, spokój…zatęskniło mi się za przekroczeniem wschodniej granicy.