Tag Lato

Wilno. Blisko serca Polski.

Korzystając z tygodniowego pobytu na Suwalszczyźnie, grzechem było by nie skoczyć za naszą wschodnią granicę. Co nawet udało się kilkakrotnie bo na trójstyku granic można było „bezkarnie” naruszać przestrzenie Rosji i Litwy. Najbliżej rzecz jasna na Litwę. Najbliżej serca rzecz…

Uciekające lato

Moje lato uciekło przez palce niczym cukier. Słodki cukier którego od wielu miesięcy nie używam. Zastąpiłem cukier miodem, a kiedy gdzieś piję ciepły czaj z cukrem, mam wrażenie, że ktoś dosypał mi płynu do mycia naczyń w proszku. Moje lato…

23 czerwca

Kawałek drogi od miasta było wielkie pole pełne żyta. Weszliśmy między kłosy i delektowaliśmy się pierwszymi dniami lata.

Dziewczyna z aparatem

Zacznę szalenie tradycyjnie dla mnie, tak mi się wydaje. Za oknem mgliście, chłodno, całkiem przyjemnie i sztampowo jak na ten typowy środkowy dzień tygodnia, naszej jesieni. Przeglądając fotografie z wyjazdu do USA, popijając słodki czaj z sokiem malinowym, pomyślałem sobie,…

Manhattan

Dotykam z bliska Manhattanu, który jest chyba nie do ogarnięcia pod każdym względem. Mimo swojej ustalonej objętości fizycznej. Od ulicy A do Z to jednak każda uliczka, każdy zakamarek jest jak z innej bajki. Szczególnie rejony przy rzece Hudson. Zresztą…

Horyzont

Nic nie przychodzi mi do głowy. Wymyśliłem tytuł jako horyzont. Czym jest? Zakresem, granicą, kresem, limitem, możliwością, pułapem, ramą, szczytem czy może zasięgiem? Przecież zwyczajnie nie da się go osiągnąć, dotknąć i w nim być. Mimo to ciągle go szukam(y),…

Ku Wiśle

Miasto nocą jest trochę jak pod kołdrą w naszym własnym łóżku. Jest ciepło, przytulnie i cholernie pusto z odrobiną jakiejś tajemnicy. W moim wypadku chodzi głownie o niewiedzę snu. Każdej nocy śnię, tylko kilka obrazków nad ranem pamiętam. Dziś pociąg,…

Mazury

Gorący czaj na stoliku. Jesteśmy pod pokładem statku, który pokazał nam Śniardwy. Oczywiście w kawałku bo życia całego nie ma na to by zobaczyć wszystko co by się chciało. Kilka dni na Mazurach i od razu w człowieka wstępuje siła,…

Jak na dłoni

Mój telefon w serwisie. Zwariował od oglądania życia. W zastępstwie mały uroczy telefon, który służy tylko do dzwonienia. Taki powrót do przeszłości, chociaż bez iPada się nie ruszam bo to on robi zdjęcia, ale to zupełnie nie to. Strasznie człowiek…