{"id":1620,"date":"2013-07-15T20:45:26","date_gmt":"2013-07-15T18:45:26","guid":{"rendered":"http:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/?p=1620"},"modified":"2013-07-15T20:45:26","modified_gmt":"2013-07-15T18:45:26","slug":"bociany","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/2013\/07\/15\/bociany\/","title":{"rendered":"Bociany"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4720.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1621\" alt=\"4720\" src=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4720.jpg\" width=\"850\" height=\"567\" srcset=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4720.jpg 850w, https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4720-300x200.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 850px) 100vw, 850px\" \/><\/a> <a href=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4721.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1622\" alt=\"4721\" src=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4721.jpg\" width=\"850\" height=\"567\" srcset=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4721.jpg 850w, https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4721-300x200.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 850px) 100vw, 850px\" \/><\/a> <a href=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4722.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1623\" alt=\"4722\" src=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4722.jpg\" width=\"850\" height=\"567\" srcset=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4722.jpg 850w, https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/4722-300x200.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 850px) 100vw, 850px\" \/><\/a>W d\u0142oni mam siatk\u0119, szukam \u015bmietnika. Wychodz\u0119 poza teren cmentarza. Za plecami, kilometr mo\u017ce mniej Bug, za rzek\u0105 Bia\u0142oru\u015b. Wyrzucam wypalone i zniszczone znicze. Zanosi si\u0119 na deszcz. Z daleka po mojej lewej stronie widz\u0119 pomnik, taki tradycyjny, z czerwon\u0105 gwiazd\u0105. Gdzie\u015b na samym rogu cmentarza, odgrodzony, a jego jedna strona zaro\u015bni\u0119ta. Pod pomnikiem le\u017cy winiec i znicze. Niby \u015bwie\u017ce, ale co\u015b jest nie tak. Tre\u015b\u0107 w dw\u00f3ch j\u0119zykach. Rosyjski i Polski. Data lipiec 44 rok. Tu spoczywa 154 \u017co\u0142nierzy. Wierz\u0119, \u017ce po ka\u017cdej stronie s\u0105 takie same ch\u0142opaki, m\u0142odzi, na kt\u00f3rych gdzie\u015b kto\u015b czeka\u0142. Jaka\u015b dziewczyna, Matka, brat. Reszt\u0105 nie zaprz\u0105tam sobie g\u0142owy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nad drog\u0105 tu\u017c przy samej granicy leci bocian. Majestatycznie, d\u0142ugie skrzyd\u0142a, przelatuje z jednego pola na drugie. Nim wyl\u0105dowa\u0142, ja by\u0142em ju\u017c daleko za nim. Chmury, kt\u00f3re gdzie\u015b daleko zbijaj\u0105 si\u0119 i rozbijaj\u0105 w bajkowe kszta\u0142ty, rodz\u0105 w mojej wyobra\u017ani g\u00f3rskie pejza\u017ce. Na tej samej drodze te\u017c setki \u017cab. Jak tylko mog\u0119 staram si\u0119 je omija\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Widz\u0119 kolory. Pe\u0142ne letniej burzy i s\u0142o\u0144ca. Siedz\u0119 pod drewnianym dachem, samoch\u00f3d stoi pod wielkim drzewem, kt\u00f3re sk\u0142ada si\u0119 z czterech. Po \u015brodku nich ma\u0142a kapliczka. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej pod tym samym drzewem dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn w mundurach Stra\u017cy Granicznej, rozmawia chowaj\u0105c si\u0119 przed deszczem. Patrz\u0119 przed siebie. Daleko deszcz zakrywa na horyzoncie lini\u0119 drzew. Nie wida\u0107 rzeki, ale o granicy m\u00f3wi\u0105 s\u0142upy graniczne. Bywam tu rzadko.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Stoj\u0119 w parku. Nie wa\u017cna pora dnia. To ma\u0142e miasteczko jest senne. Nigdzie nie wida\u0107 nikogo. Tylko rano dzwony w ko\u015bciele prosi\u0142y o jaki\u015b odzew. Czy kto\u015b tu jeszcze \u017cyje, my\u015bli i kocha. Wiem, \u017ce dzwoni\u0142y, ale ich nie s\u0142ysza\u0142em. Moje uszy zatkane jakim\u015b sztucznym tworzywem, odci\u0119\u0142y mnie od \u015bwiata. Odebra\u0107 jeden zmys\u0142, utraci\u0107 jaka\u015b r\u00f3wnowag\u0119. Trwa to chwil\u0119, wtedy inne zmys\u0142y jak by wyostrzone, ale ju\u017c nie potrzebne. S\u0142ysz\u0119 szum krwi i serca bicia. Tak bardzo przera\u017ca mnie ten d\u017awi\u0119k.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nad miasteczkiem zasz\u0142o ju\u017c s\u0142o\u0144ce, ale nim jeszcze odesz\u0142o ja sta\u0142em na skrzy\u017cowaniu dw\u00f3ch dr\u00f3g. Wszak ta chwila trwa\u0142a, kr\u00f3tko przez moj\u0105 g\u0142ow\u0119 przewali\u0142o si\u0119 tak wiele wspomnie\u0144 i my\u015bli. Spadaj\u0105ce gwiazdy widziane przez moje oczy jak mia\u0142em 12 lat, d\u017awi\u0119k kt\u00f3ry odbija\u0142 si\u0119 od fasady budynku przypomnia\u0142 mi ten wiecz\u00f3r kiedy czeka\u0142em na swoich rodzic\u00f3w. Do tej pory nie pami\u0119tam czy tego wieczora si\u0119 ich doczeka\u0142em. Jedno ma\u0142e miejsce, setki my\u015bli. Obok mnie nikogo. \u017badnego szmeru rozm\u00f3w, samochod\u00f3w na bia\u0142oruskich numerach. Cisza. Cholerna cisza.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">I ten wzrok wszystkich napotkanych. Jak bym by\u0142 kosmit\u0105. A ja, jestem niecierpliwy. Tak.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W d\u0142oni mam siatk\u0119, szukam \u015bmietnika. Wychodz\u0119 poza teren cmentarza. Za plecami, kilometr mo\u017ce mniej Bug, za rzek\u0105 Bia\u0142oru\u015b. Wyrzucam wypalone i zniszczone znicze. Zanosi si\u0119 na deszcz. Z daleka po mojej lewej stronie widz\u0119 pomnik, taki tradycyjny, z czerwon\u0105 gwiazd\u0105. Gdzie\u015b na samym rogu cmentarza, odgrodzony, a jego jedna strona zaro\u015bni\u0119ta. Pod pomnikiem le\u017cy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[30,137],"tags":[512,969,514,511,510,513,31],"class_list":["post-1620","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-podlasie","category-polska","tag-neple","tag-podlasie","tag-polesie","tag-polnocna-lubelszczyzna","tag-poludniowe-podlaskie","tag-pratulin","tag-terespol"],"blocksy_meta":{"styles_descriptor":{"styles":{"desktop":"","tablet":"","mobile":""},"google_fonts":[],"version":7}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1620","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1620"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1620\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1625,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1620\/revisions\/1625"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1620"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1620"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1620"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}