{"id":2129,"date":"2013-10-18T11:12:55","date_gmt":"2013-10-18T09:12:55","guid":{"rendered":"http:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/?p=2129"},"modified":"2013-10-18T11:15:32","modified_gmt":"2013-10-18T09:15:32","slug":"wybudzenie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/2013\/10\/18\/wybudzenie\/","title":{"rendered":"Wybudzenie"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-2132\" alt=\"4933\" src=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/10\/49331.jpg\" width=\"900\" height=\"450\" srcset=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/10\/49331.jpg 900w, https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/10\/49331-300x150.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 900px) 100vw, 900px\" \/> <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-2131\" alt=\"4934\" src=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/10\/4934.jpg\" width=\"900\" height=\"450\" srcset=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/10\/4934.jpg 900w, https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/10\/4934-300x150.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 900px) 100vw, 900px\" \/>Jest taka kr\u00f3tka chwila w roku kiedy na ulicach panuje mrok. To ta chwila, kiedy robi si\u0119 jesiennie ciemno, a latarnie uliczne jeszcze nie \u015bwiec\u0105. Wszystko zanurzone jak podczas awarii pr\u0105du, odci\u0119cia, wy\u0142\u0105czenia. Sta\u0142em na kraw\u0119\u017cniku i patrzy\u0142em w to naturalne przej\u015bcie mi\u0119dzy dniem, a noc\u0105. Robi si\u0119 ch\u0142odniej, zaczynam powoli t\u0119skni\u0107 za przekroczeniem wschodniej granicy, do kt\u00f3rej bardziej pasuje mi ch\u0142\u00f3d jak otulaj\u0105ce ciep\u0142o, chocia\u017c to drugie i tak tam wyst\u0119puje, zim\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na stoliku le\u017cy notatnik i sukcesywnie rozpisuje listy, punkty. Przyzwyczai\u0142em si\u0119 do tej metody, kt\u00f3ra pozwala mi wszystko ogarn\u0105\u0107, poj\u0105\u0107. Czasem napisz\u0119 w nim kilka s\u0142\u00f3w, szczerych, pisanych tylko do siebie. Pisanie pomaga, oczyszcza. Do tego kompot z \u017curawiny. Zimny i m\u0119tny. W ko\u0144cu sali tej rosyjskiej restauracji siedzi facet. Wiek oko\u0142o 50-tki. Ci\u0119\u017cko oceni\u0107. Na nosie okulary, jaka\u015b mapa, plecak i zarost. Jest szczup\u0142y, a na nim sweter i spodnie, kt\u00f3re swoim kolorem przyci\u0105gaj\u0105. Rozgl\u0105da si\u0119 po sali, jak by czego\u015b szuka\u0142. Czasem z lud\u017ami przypadkiem, nawi\u0105zuje si\u0119 kontakt wzrokowy, trwa chwil\u0119, ale jest tak kr\u0119puj\u0105cy, \u017ce za chwil\u0119 ka\u017cdy gdzie\u015b wzrok odwraca i szuka nowego punktu zaczepienia. Nadal patrz\u0119 i wiem, \u017ce za te 20-\u015bcia lat chcia\u0142bym wygl\u0105da\u0107 jak On.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">On wychodzi. Ja dopijam m\u00f3j kompot i zamykam notatnik. Naturalnie zignorowana rzeczywisto\u015b\u0107. Jak pragnienie nowego dnia po ci\u0119\u017ckiej nocy, zbiorze niezrozumianych sn\u00f3w, kt\u00f3re nie maj\u0105 nic zwi\u0105zanego z tym co czeka nas za chwil\u0119. Tak jak w nocy otwarte okno, przez kt\u00f3re wpada zimne powietrze, otulaj\u0105ce nasz\u0105 twarz, wymagaj\u0105ce mocniejszego przytulenia do ko\u0142dry. W uszach cisza wype\u0142niona tym pieszcz\u0105cym d\u017awi\u0119kiem deszczu. Tak bardzo to lubi\u0119.<\/p>\n<p>Wybudzi\u0142em si\u0119 ze snu mi\u0119dzy godzin\u0105 3-ci\u0105, a 4-t\u0105. Chocia\u017c lepsze s\u0142owo to przebudzenie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jest taka kr\u00f3tka chwila w roku kiedy na ulicach panuje mrok. To ta chwila, kiedy robi si\u0119 jesiennie ciemno, a latarnie uliczne jeszcze nie \u015bwiec\u0105. Wszystko zanurzone jak podczas awarii pr\u0105du, odci\u0119cia, wy\u0142\u0105czenia. Sta\u0142em na kraw\u0119\u017cniku i patrzy\u0142em w to naturalne przej\u015bcie mi\u0119dzy dniem, a noc\u0105. Robi si\u0119 ch\u0142odniej, zaczynam powoli t\u0119skni\u0107 za przekroczeniem wschodniej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[11,10,14],"tags":[644,15,966,965,643,967],"class_list":["post-2129","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-iphone","category-lodz","category-warszawa","tag-ignorancja-swiata-i-jego-zaklinanie","tag-instagram","tag-iphone","tag-lodz","tag-mysli-uczesane","tag-warszawa"],"blocksy_meta":{"styles_descriptor":{"styles":{"desktop":"","tablet":"","mobile":""},"google_fonts":[],"version":7}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2129","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2129"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2129\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2134,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2129\/revisions\/2134"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2129"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2129"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2129"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}