{"id":595,"date":"2013-01-08T15:23:23","date_gmt":"2013-01-08T14:23:23","guid":{"rendered":"http:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/?p=595"},"modified":"2013-01-21T23:13:20","modified_gmt":"2013-01-21T22:13:20","slug":"zapolarnyj","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/2013\/01\/08\/zapolarnyj\/","title":{"rendered":"W\u00f3dka o smaku polarnej nocy"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-596\" alt=\"Zapolarnyj\" src=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/Zapolarnyj_-1-of-1.jpg\" width=\"850\" height=\"567\" srcset=\"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/Zapolarnyj_-1-of-1.jpg 850w, https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/Zapolarnyj_-1-of-1-300x200.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 850px) 100vw, 850px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzie\u0144 zaczyna si\u0119 tak samo. Zawsze tak samo. Wed\u0142ug tego samego scenariusza. Cz\u0142owiek si\u0119 budzi i zaczyna nowy (wspania\u0142y) dzie\u0144. Nawet jak ten dzie\u0144 jest zaplanowany, zawsze mo\u017ce wydarzy\u0107 si\u0119 co\u015b czego si\u0119 nie spodziewali\u015bmy. Kwadratura ko\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na m\u00f3j rosyjski numer przysz\u0142y dwa SMS-y. Pierwszy z numerem rezerwacji, drugi z namiarami na busa, kt\u00f3ry mia\u0142 nas zabra\u0107 do ma\u0142ego miasteczka po\u0142o\u017conego 150km na zach\u00f3d od Murma\u0144ska. Gdyby jednak nikt tam na nas nie czeka\u0142, nawet by\u015bmy nie wsiedli do tego busika. Strefa prawie zamkni\u0119ta.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Poranek. Wypijamy ciep\u0142y czaj, trzy kanapki, jeste\u015bmy spakowani. Pani z recepcji zamawia nam taks\u00f3wk\u0119. Zaczyna pada\u0107 \u015bnieg. Przed wielkim blokiem z szarej p\u0142yty stoi nowy model \u0141ady Niwy. Kierowca pomaga nam si\u0119 zapakowa\u0107. Do dworca autobusowego po\u0142o\u017conego przy samej stacji, jedzie jak szalony. Za ca\u0142\u0105 przyjemno\u015b\u0107 bierze 180 Rubli. Chowamy si\u0119 pod dachem i czekamy na busa. Zaczyna jeszcze mocniej pada\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wsiadamy do busa, zajmujemy miejsca i jedziemy. W zasadzie p\u0119dzimy. Nad g\u0142ow\u0105 kierowcy znajduje si\u0119 licznik pr\u0119dko\u015bci. Nie wiem po co. Jest jeszcze prawdziwa noc. Za chwil\u0119 przemieni si\u0119 w polarn\u0105, ale to i tak nie ma znaczenia. Szyby s\u0105 przyciemniane. Nici ze zdj\u0119\u0107. Jeszcze nie bardzo pojmuj\u0119 o co chodzi z mod\u0105 na te szyby, ale dla mnie nie jest to praktyczne.<br \/>\nLicznik pr\u0119dko\u015bci pokazuje \u015brednio 100km\/h. Nie by\u0142o by to nic niesamowitego gdyby nie bardzo s\u0142aba widoczno\u015b\u0107 i bia\u0142a droga. Przy zakr\u0119tach czu\u0107 jak ty\u0142 samoistnie skr\u0119ca. Kierowca z w\u0105sem jednak nic sobie z tego nie robi, p\u0119dzi. W s\u0142uchawkach Lana Del Rey i White Lies. Jest gor\u0105co. Zaczynaj\u0105 mi si\u0119 zamyka\u0107 oczy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Maszyna stoi. Otwieram oczy. Przez przedni\u0105 szyb\u0119 widz\u0119 szlaban i dw\u00f3ch mundurowych. Do \u015brodka wchodzi wojskowy i prosi wszystkich o paszporty. Kiedy dochodzi do nas prosi by\u015bmy si\u0119 ubrali, wzi\u0119li dokumenty i wyszli. Na zewn\u0105trz zimno. Nawet bardzo. Przy szlabanie dw\u00f3ch jego koleg\u00f3w wciska g\u0142ow\u0119 w swoje wysokie i ciep\u0142e ko\u0142nierze. Wchodzimy do ma\u0142ego budynku i jeden z pogranicznik\u00f3w spisuje nasze dane do zeszytu. W tym ma\u0142ym obskurnym pokoiku jest zimno. Na parapecie stoi termos.<br \/>\nPogranicznik pyta nas dok\u0105d jedziemy, sk\u0105d jeste\u015bmy. Prosta rozmowa. Pyta te\u017c ile dni b\u0119dziemy i prosi o numer telefonu. Chcia\u0142by si\u0119 z nami spotka\u0107. Mieszka prawie przy granicy z Norwegi\u0105. Machamy do siebie i busik ponownie rusza w szale\u0144cz\u0105 jazd\u0119 po za\u015bnie\u017conej drodze. Odruchowo trzymam si\u0119 fotela.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na horyzoncie wida\u0107 ju\u017c bloki. Jednak to jeszcze nie nasza miejscowo\u015b\u0107, a baza wojskowa o ciekawej nazwie &#8222;Sputnik&#8221;. Kilka kilometr\u00f3w dalej wida\u0107 ju\u017c napis &#8222;Zapolarnyj&#8221;. Autobus doje\u017cd\u017ca do ma\u0142ego dworca przy kt\u00f3rym k\u0142\u0119bi\u0105 si\u0119 ludzie. Zak\u0142adam na g\u0142ow\u0119 czapk\u0119 i wychodz\u0119. Nagle podchodzi do nas jaki\u015b facet w cywilnym ubraniu i macha do nas swoj\u0105 legitymacj\u0105. Prosi na bok. Czeka\u0142 na nas. Na dw\u00f3ch Polak\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u017beby mie\u0107 mo\u017cliwo\u015b\u0107 wjazdu do tego miasta, trzeba mie\u0107 do kogo tu przyjecha\u0107. A w\u0142a\u015bciciele domu, nasi gospodarze musieli to zg\u0142osi\u0107 u s\u0142u\u017cb przygranicznych. Innej mo\u017cliwo\u015bci nie ma. Pogranicznik zadawa\u0142 du\u017co pyta\u0144. To tutaj normalne. M\u00f3wi\u0142a Nastia. Pogranicznik jeszcze kilkukrotnie si\u0119 upewnia\u0142, \u017ce b\u0119dziemy mieszka\u0107 u naszych gospodarzy na ulicy Lenina. Na koniec u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i \u017cyczy\u0142 nam mi\u0142ego pobytu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u0141ad\u0105 z ma\u0142ego dworca udali\u015bmy si\u0119 na ulic\u0119 Lenina. By\u0142o ch\u0142odno, ale nie zimno. Nastia powiedzia\u0142a, \u017ce wczoraj mieli spacerowa\u0107, ale temperatura spad\u0142\u0105 do -25 st. C, sklep, mini zakupy i dom. Wsz\u0119dzie na tylnym siedzeniu z zaciemnionymi szybami.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zielona klatka, jak by czas zatrzyma\u0142 si\u0119 pod koniec lat 50-tych. Mieszkanie z dwoma pokojami, skromnie, ale sympatycznie. Na \u015bcianie wisi dywan, okna zas\u0142oni\u0119te. Bardzo ciep\u0142o. Mieszkaj\u0105 tu nied\u0142ugo bo w poprzednim by\u0142o im za zimno. Mieszkanie z przydzia\u0142u. Miszka pracuje w Policji.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nasi gospodarze to para kt\u00f3ra wzi\u0119\u0142a \u015blub trzy miesi\u0105ce temu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ona &#8211; Nastia. Bia\u0142orusinka z Mi\u0144ska (to w\u0142a\u015bnie dlatego tu jestem), sko\u0144czy\u0142a studia. Jeszcze nie pracuje. Mieszka tu od czasu \u015blubu, mo\u017ce mniej. Jej rodzice z\u0142apali si\u0119 za g\u0142ow\u0119 gdy dowiedzieli si\u0119, \u017ce zamienia Mi\u0144sk na Murma\u0144skie wojew\u00f3dztwo (w Rosji wojew\u00f3dztwa to oblastie, traktowane s\u0105 jak oddzielne kraje, tak jak w USA, mi\u0119dzy oblastiami obowi\u0105zuje w telefonii kom\u00f3rkowej roaming). Ma u\u015bmiechni\u0119te oczy i bardzo du\u017co m\u00f3wi. Ta druga sprawa jest dla mnie k\u0142opotliwa bo m\u00f3j j\u0119zyk rosyjski obejmuje tylko ograniczon\u0105 liczb\u0119 s\u0142\u00f3w, pod warunkiem, \u017ce kto\u015b m\u00f3wi wolno i wyra\u017anie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">On &#8211; Miszka (Michai\u0142). Rosjanin z okolic Smole\u0144ska (lub nawet z samego). Starszy o 5-6 lat. Szczup\u0142y, nie\u015bmia\u0142y, spokojny. 10 d\u0142ugich lat pracowa\u0142 jako pogranicznik. Zosta\u0142 wydalony z armii bo pojecha\u0142 do Nastii. Z Murma\u0144ska do Mi\u0144ska jedzie si\u0119 42 godziny, a On mia\u0142 27 godzin wychodnego. Dzi\u015b pracuje w Policji przygranicznej. Dobrze mu na P\u00f3\u0142nocy. Ci\u0105gle opowiada o rybach i przyrodzie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Poznali si\u0119 w poci\u0105gu z Moskwy. On do Smole\u0144ska, Ona do Mi\u0144ska. Jechali w tym samym przedziale. Na dolnych \u0142\u00f3\u017ckach. W tym samym roku zostali ma\u0142\u017ce\u0144stwem. W tym zapolarnym mieszkaniu wydaj\u0105 si\u0119 szcz\u0119\u015bliwi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Miszka wyjmuje z lod\u00f3wki wielki kawa\u0142ek ryby. To \u0142oso\u015b atlantycki. Zasolony i przygotowany pod nasz przyjazd. St\u00f3\u0142 zape\u0142nia si\u0119 smakowitymi rzeczami. S\u0142onin\u0105, kie\u0142bas\u0105, kurczakiem i ryb\u0105. Jest t\u0142usto. Misza stawia na stole w\u00f3dk\u0119. Ukrai\u0144sk\u0105. Im rosyjska nie smakuje. Do tego zupa. Zjadam i p\u0119kam. Nie wiedzia\u0142em, \u017ce czeka mnie jeszcze kolacja. Misza zach\u0119ca nas jeszcze do jedzena ryby. Nie odmawiamy. Podkre\u015bla, \u017ce jest zimno.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Samoch\u00f3d. Jedziemy do Nikla. Miasta kt\u00f3re znajduje si\u0119 10-15km od granicy z Norwegi\u0105. Stoj\u0119 na g\u00f3rze. W miejscu gdzie kr\u0119cili jeden z teledysk\u00f3w zespo\u0142u White Lies. Widz\u0119 dwa ogromne, dymi\u0105ce kominy. A pod ich nogami mn\u00f3stwo blok\u00f3w. To nawet nie miasto, a osiedle przy fabryce. \u015anieg wszystko nakry\u0142, ale wida\u0107, \u017ce nic tu nie ro\u015bnie. Pachnie mi w g\u0142owie Prypeci\u0105. W tle Norwegia. Jedziemy dalej. S\u0142o\u0144ce gdzie\u015b jeszcze walczy pod horyzontem. \u015anieg staje si\u0119 ciemno niebieski. Zimny jak wiatr, kt\u00f3ry zabiera mi sprawno\u015b\u0107 w d\u0142oniach.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Misza m\u00f3wi, \u017ce latem jest tu wodospad. Jest ciemno, ale \u015bnieg odbija ostatni jasnego nieba. S\u0142ycha\u0107 tylko szum wody. W tle wida\u0107 kominy Nikla. Zmieniam r\u0119kawiczki z polarowych na grube. Moja kurtka, kt\u00f3r\u0105 po\u017cyczy\u0142 mi Marcin (dzi\u0119ki!) zdaje egzamin. Pod kurtk\u0105 cienka bluza z polaru, a pod polarem Brubeck. Bez tego by\u0142o by zimno. Jeste\u015bmy w tr\u00f3jk\u0119. Nasti zimno. Siedzi w \u0141adzie na chodzie. Wracamy do samochodu. Statyw zaczyna mie\u0107 op\u00f3r. Jest -28 st. C.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Mam wra\u017cenie, \u017ce ten dzie\u0144 trwa wieczno\u015b\u0107. Po powrocie kolacja i rakietowe paliwo. Pij\u0119 ma\u0142o. Chc\u0119 jeszcze wieczorem przej\u015b\u0107 si\u0119 po okolicy i pofotografowa\u0107 miasto. Misza i Nastia odradzaj\u0105 samotne spacery po mie\u015bcie. Paradoksalnie w ma\u0142ych miasteczkach jest niebezpieczniej jak w du\u017cych. Teraz w Rosji s\u0105 \u015bwi\u0119ta (7 stycznia by\u0142o Bo\u017ce Narodzenie) i wieczorem ludzie wracaj\u0105 do dom\u00f3w. Pijani. A Ci mog\u0105 by\u0107 agresywni.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wszyscy opuszczamy mieszkanie i idziemy na spacer. Bloki. \u015anieg. Bloki. Ludzi prawie nie ma. Ci\u0105gle szukam odpowiedzi na moje pytanie o kwintesencji nocy polarnej. Co\u015b ju\u017c mam, ale jeszcze chyba nie to. Mamy tu dwie ulice. Lenina i Mira (\u015awiata\/Pokoju). G\u0142\u00f3wne ulice ozdobione \u015bwietlnymi dodatkami z okazji \u015bwi\u0105t. Wsz\u0119dzie jakie\u015b \u015bwiat\u0142a. Gdzie\u015b w okolicach Domu Kultury &#8222;Pa\u017adziernik&#8221; przechadzaj\u0105 si\u0119 trzy m\u0142ode dziewczyny ustrojone w \u015bwi\u0105teczne ozdoby. \u015amiej\u0105c si\u0119 pytaj\u0105 czy mamy jakie\u015b s\u0142odycze lub pieni\u0105dze. Nie mamy i idziemy dalej. Kilkana\u015bcie minut zn\u00f3w je spotykam i uciekam, one \u015bmiejs\u0105 si\u0119 tak g\u0142o\u015bno, \u017ce te ciche i martwe bloki o\u017cywaj\u0105. W domu patrz\u0119 jak na moim statywie osiad\u0142 mr\u00f3z. Nigdy wcze\u015bniej nie fotografowa\u0142em tyle w zimie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zasypiamy. \u015apimy 10 godzin.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nastia opowiada\u0142a, \u017ce kiedy przyjecha\u0142a siostra \u017cony ich kolegi na siewier (strasznie podoba mi si\u0119 to s\u0142owo &#8211; p\u00f3\u0142noc), spa\u0142a 3 dni. Tutaj kiedy panuje noc polarna, dzieci maj\u0105 wolne, a przy okazji maj\u0105 \u015bwi\u0119ta. Ludzie tutaj pracuj\u0105cy wcze\u015bniej przechodz\u0105 na emerytur\u0119. Ten brak s\u0142o\u0144ca odbieram ludziom si\u0142\u0119. Organizm cz\u0142owieka zaczyna si\u0119 przestawia\u0107 i sam zaczynam to odczuwa\u0107. Kiedy si\u0119 budz\u0119, a za oknem noc to nawet je\u015bli jest ju\u017c godzina 11-sta, chce mi si\u0119 tak mocno spa\u0107 jak o godzinie 6-tej. Misza i Nastia to potwierdzaj\u0105. Ona prze\u017cywa noc polarn\u0105 po raz pierwszy. Kto\u015b napisa\u0142, \u017ce u nas w Polsce te\u017c ciemno, ale takie stwierdzenie jest jak powiedzenie, \u017ce w Polsce te\u017c jest \u015bnieg. No jest. Ale ile?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dopijam czaj i postaram si\u0119 przez telefon wrzuci\u0107 jedno zdj\u0119cie i ten tekst. Jutro wracamy do Murma\u0144ska i nie wiemy co dalej. Data wa\u017cno\u015bci wizy jest terminem tak twardym jak skorupa ziemi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 zaczyna si\u0119 tak samo. Zawsze tak samo. Wed\u0142ug tego samego scenariusza. Cz\u0142owiek si\u0119 budzi i zaczyna nowy (wspania\u0142y) dzie\u0144. Nawet jak ten dzie\u0144 jest zaplanowany, zawsze mo\u017ce wydarzy\u0107 si\u0119 co\u015b czego si\u0119 nie spodziewali\u015bmy. Kwadratura ko\u0142a. Na m\u00f3j rosyjski numer przysz\u0142y dwa SMS-y. Pierwszy z numerem rezerwacji, drugi z namiarami na busa, kt\u00f3ry mia\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58],"tags":[244,252,253,971,241,254,204],"class_list":["post-595","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-rosja","tag-noc-polarna","tag-north","tag-polnoc","tag-rosja","tag-russia","tag-zapolarnyj","tag-zima"],"blocksy_meta":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/595","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=595"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/595\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":691,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/595\/revisions\/691"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=595"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=595"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/robertdanieluk.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=595"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}