Kto wie…
Nie ma już światła na dworzu. Zimniej. Za to lepiej sie myśli. A ta Pani to dokąd idzie? Kto wie…kto wie.
Nie ma już światła na dworzu. Zimniej. Za to lepiej sie myśli. A ta Pani to dokąd idzie? Kto wie…kto wie.
Cała ta Warszawa tym metrem, tymi chodnikami, autobusami i tramwajami, samochodami gdzieś sie spieszy…
Zwykłe zdjęcie, zwykły Dworzec Centralny i przepyszny kwas chlebowy. A wiecie, że Albertowi na Natolinie cofneli koncesje na alkohol…a Ci mówią, że nie przedłużyli. Jemioły!