Notes z Matką


Rano zerkając na Facebooka (który mnie bardzo nie lubi), wpadają mi w oko różne wspomnienia. Dziś wyskoczył mi cytat o fotografii. Lubię takie.

“Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić, aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali.”

Don McCullin

Bez notesu nie potrafię żyć. Notes i aparat to podstawowy zestaw jaki muszę mieć w plecaku. Nigdy nie wiem czy nie będę musiał czegoś zapisać. Słowem lub obrazem. To także może nigdy się nie przydać, ale kto to może wiedzieć.

Bułgaria – Nesebyr

Zawsze chciałem pojechać do Bułgarii, ale jakoś nigdy wcześniej się nie złożyło. Postanowiliśmy zatem coś z tym zrobić i w lipcu polecieliśmy na wakacje. Bułgarskie. Wybraliśmy okolice Burgas bo tam też mieliśmy lot. Z obrazków, godzin szukania wybraliśmy Nesebyr z którego można było szybko dostać się do samego Burgas (i lotniska), a także do Słonecznego Brzegu.

Ogólnie klimat był jak połączenie polskiego wybrzeża, a także odeskich klimatów Morza Czarnego, które zresztą łączy te dwie miejscowości. Nie jestem fanem ulic wypełnionych dziadowskimi straganami, ale w pewnych miejscach uniknąć się tego zwyczajnie nie da. Na szczęście trafiliśmy w piękną, letnią i upalną pogodę, a cały wyjazd się udał i było co fotografować.

Myślę sobie, że gdyby człowiek miał wrócić do Bułgarii to chętnie bym zobaczył jej stolicę. Pamiętam jak w klasie miałem koleżankę w podstawówce, która urodziła się w Sofii. To było takie egzotyczne i jakoś ta Sofia mi siadła w głowie.