Tag Moskwa

WDNH / Moskwa cz. 6

Po porannej wizycie u Lenina (Lenin wiecznie żywy? / Moskwa cz.5) pojechaliśmy na stację metra WDNH. Jednym słowem to ogromny park który jest pozostałością po rolniczym expo z 1935 roku.  Miejsce robi wrażenie, ale pogoda była koszmarna. Przenikające zimno do…

Lenin wiecznie żywy? / Moskwa cz. 5

Kolejny raz jesteśmy na Placu Czerwonym. Jest godzina 9 rano. Na jednej z wież Kremla biją dzwony, kuranty znane z telewizji czy radia. Tuż przy samym wejściu na Plac Czerwony widać charakterystyczne miejsce na kolejkę. Ponieważ pogoda nie zachęca do…

Czertanowo. Blokowisko. / Moskwa cz. 4

Program telewizji śniadaniowej został przerwany przez wypowiedź Putina. Może program się skończył, a może gdzieś w aurze zapomnienia ktoś z nas przełączył kanał. Jego twarz budzi pewien niepokój, ale pokazuje że on też jest człowiekiem i każdego czeka ten sam…

The Moscow City / Moskwa cz. 3

Drugi poranek. Trzeci dzień w mieście. Śniadanie. Ambitne plany. Pierwsze co robimy rano to uruchamiamy telewizor (ja w domu nie mam) i słuchamy rosyjskiej muzyki. Akurat ta jest z lekka koszmarna, ale to też tradycja. Wieczorem obejrzymy jakiś film. Każdego…

Kiedy wstaje słońce / Moskwa cz. 2

Na moim amerykańsko-chińskim telefonie sprawdziłem pogodę na środę. Pokazywał słońce chociaż wtorek był pochmurny i strasznie smutny. Ku mojemu zaskoczeniu iPhone nie kłamał. Gdy wstało słońce na kilka minut przed godziną ósmą ja spałem jeszcze twardo. Tak mi się w…

6:25

Okno uchylone, pada deszcz. Leje w zasadzie od kiedy próbowałem zasnąć. Ostatnio codziennie budzę się tak wcześnie, a przecież nie zawszę muszę. Oczy ciężkie, głowa ciężka, tak jak bym tuż po otwarciu oczu nie łykał powietrza, a ktoś wlewał mi…

Z prazdnikom

Ten dzień był bardzo ciepły. Spacerowaliśmy z Mateuszem po Moskwie. Był 9 maja. W kieszeni miałem moje małe Lomo, Mateusz co jakiś czas palcem wskazywał na szybę i pytał czy taki już obrazek już sfotografowałem. Po upadku na skuterze, uszkodził…

Transsiberian (cz.16)

Wpis numer 1989. Ostatni rok „komunizmu” w Polsce. Ja natomiast tak wymierzyłem czas by być w Moskwie na 9 maja. Dzień Pabiedy, Zwycięstwa, ogólnonarodowej megapropagandy. Tego dnia Plac Czerwony oczywiście był zamknięty, więc udało nam się dopiero wydostać z metra…