Kategoria Chiny

Thames Town. Bliżej nie znaczy lepiej

Pamiętacie oszukany Paryż pod Hangzhou? Jeśli nie zapraszam Was do Tianducheng. Postanowiliśmy, że odwiedzimy kopię angielskiego miasteczka na peryferiach Szanghaju. Wiemy, że w Chinach kopiowanie nie jest niczym nowym. Gdzieś udało mi się przeczytać, że obecnie budowana jest kopia jakiegoś…

Szanghaj

Szanghaj to miasto które dziwnie mnie zaskoczyło. Po długim dosyć pobycie w innej części Chin miałem wrażenie, że Szanghaj to miasto światowe, nowoczesne i mocno kontrastowe. Znów podzielone trochę jak Hong Kong. Z jednej strony biednie i ciekawie, z drugiej…

Tianducheng czyli déjà vu

Tianducheng to osiedle. Wyjątkowe osiedle które leży w granicach miasta Hangzhou. Gdyby nie forma jaką przybrało to miejsce nie było by niczym ciekawym, nie wartym minuty z życia, a jednak. Nie pamiętam kiedy, ale na długo przed przyjazdem do Chin…

Hangzhou

Jeszcze długo przed przyjazdem do Chin, gdzieś w czeluściach Internetu odkryłem pewne miejsce, które moim zdaniem było punktem zapalanym do przyjazdu właśnie do Chin i do Hangzhou. To miasto można określić jako przedmieścia Szanghaju mimo, że mieści się prawie 160km…

Zhangjiajie

Dzień wcześniej odwiedziliśmy Górę Tianmen. Ponieważ chcieliśmy kupić bilety dwa dni do przodu, mieliśmy do wyboru tylko jeden pociąg, jeden dzień i w dodatku dwa ostatnie miejsca na pociąg relacji Zhangjiajie – Hangzhou. Gospodarz hotelu pomógł nam w zakupie biletów…

Góra Tianmen

Wielki budynek na lewym brzegu miasta to początkowa stacja najdłuższej kolejki linowej na świecie. Po 20 minutach jazdy (może dłużej) szwajcarskimi wagonikami jesteśmy na górze. Nim jednak trzeba było kupić bilet. Koszt 150zł(!). Cena wstępu do narodowego parku góry Tianmen.…

Zhangjiajie

Po całej nocy w pociągu docieramy do Zhangjiajie. Sama podróż to już spora przygoda. Trwała 11 godzin nocnym pociągiem, ale w sumie z przesiadkami wyszło prawie 20. Odległość między Yangshuo, a Zhanghiajie to prawie 650km. Mając w dłoni bilet ruszyliśmy…

Yangshuo czyli piekło i raj

Pociąg klasy D, osiągnął już kilka minut po odjeździe ze stacji Kanton, prędkość 250km Nigdy tyle nie jechałem pociągiem, a może o tym zwyczajnie nie wiem bo nie było nigdzie wcześniej wyświetlacza? Okazało się, że pociąg przyjechał do innej stacji…