Isfahan (cz.1)

Można by powiedzieć, że znów wszystko potoczyło się swoją wyznaczoną, wcześniej zaplanowaną drogą. Trasa Sziraz – Isfahan minęła dosyć szybko. Mieliśmy na to blisko całą noc, autobus klasy VIP i z wewnętrzną potrzebą łóżka. Im dalej w las tym łóżko…

