10 kwietnia 2013
Poranek na Krakowskim Przedmieściu. Poranek 10 kwietnia 2013 roku. Poranek bez czapki na głowie. Poranek z aparatem w dłoni i szybką kawą. Ostatni raz.
Poranek na Krakowskim Przedmieściu. Poranek 10 kwietnia 2013 roku. Poranek bez czapki na głowie. Poranek z aparatem w dłoni i szybką kawą. Ostatni raz.
– Czy mógłby Pan złożyć parasol, bo ja nic nie widzę, a już nie pada – zapytała mnie jakaś kobieta – Proszę – złożyłem parasol. Mam nadzieje, że kiedyś powstanie książka o tym zjawisku. Fanatyczna nienawiść do Polaka przez Polaka.