23 czerwca
Kawałek drogi od miasta było wielkie pole pełne żyta. Weszliśmy między kłosy i delektowaliśmy się pierwszymi dniami lata.
Kawałek drogi od miasta było wielkie pole pełne żyta. Weszliśmy między kłosy i delektowaliśmy się pierwszymi dniami lata.
Pole Mokotowskie, ścieżka Ryszarda Kapuścińskiego. Co by tu napisać? Może zacznę od tego, że dziś nie byłem na żadnym cmentarzu. Przeraża mnie to. Ten szaleńczy pęd z woskiem i szkłem. Siatki pełne zniczy, wieńców. Parkowanie na trawie. Szybciej, szybciej! Tłumy…