
Miejsca takie jak te działają na mnie jak pełne pudełko ptasiego mleczka wyjęte z lodówki. Tylko dla mnie. Sam wiem, że całego zjeść nie dam rady, ale łapczywie wkładam je do ust. Opuszczone miejsca smakują podobnie. Każde nowe pomieszczenie jest nieznane, a jednak gdzieś podobne.
Całkowite zniszczenie.