Nastał taki całkiem fajny czas kiedy zaglądam do tego co zrobiłem przez cały rok. Już niebawem jak mam to w zwyczaju zrobię podsumowanie roku. Potem będzie się do tego miło wracało i przypominało wiele ciekawych miejsc i chwil.
Dziś przypomniało mi się, że razem z Kasią byliśmy w Izraelu więc od razu rzuciłem się na te posegregowane foldery ze zdjęciami z marca tego roku. Fotografia ma moc przywoływania wspomnień i stało się coś oczywistego, że chętnie bym wrócił do Izraela. Poczuł ciepło na swojej twarzy, patrząc na piaskowe krajobrazy i cieszył się chwilą. Idealni by było wybrać się tam zimową polską porą i zapomnieć o czapkach na głowach, rękawiczkach. Położyć się na jednej z plaż i nabierać sił do działania.
Nie powiem, ruszyłbym tyłek w jakieś znane mi miejsce.