
Manekiny. Puste, nie czułe, śmierdzące…obrzydliwe. Stoją i patrzą mimo, że bez głów.

Manekiny. Puste, nie czułe, śmierdzące…obrzydliwe. Stoją i patrzą mimo, że bez głów.


Maciek ostatnio ma problemy, ale zrobił mi zdjęcie z cyklu: jak powstają te autoportrety.

Ból nóg, piękne widoki, czyste powietrze, mało ludzi. Tatry. Cdn…

Spadam w góry. /James Brown – Sex Machine/

Sobotni relaks. Z dala od miejskiego szumu.

Wieczorne spacery z psem. A w tle Grzegorz Turnau – Cafe Sułtan -Zmierzch

Trzeba sie spakować i pojechać w góry. Uwielbiam Październik. Szczególnie rano gdy dzień sie zaczyna…mniam.

Wschód słońca. Dzień zmienny jak pogoda. Co?

Małe grzebanko na osiedlowym śmietniku podczas okienka, daje dużo radości.


Brak zgody na publikacje mam – hehe. (pozdro dla brata mego!)