Utopia
Kiedy rano idę po pieczywo jeszcze śnię. Kończę sny na mokrym chodniku. Rześkość poranka jest przystawką do ciepłej i słodkiej herbaty. Idę po pieczywo i kiedy mijam meneli wstrzymuje oddech. Nauczyłem się tego rok temu. Patrzę na ich twarze i…