Miesiąc grudzień 2012

Michał

Michał trzyma w dłoniach swój leksykon, pracował nad nim 6 długich lat. Cieszę się, że w środku są moje fotografie.

Przetwory

Niedziela na Przetworach. Zimno jak diabli. Mirella Von Chrupek. My. Zoja, Jaśmina i Kuba. Ciepły czaj. Kilkanaście wizytówek. Praga. SOHO Factory.

Chłód

Robi się zimno. Gdzieś ten moment przejścia z umiarkowanej jesieni na początek zimy przeleżałem w łóżku. Śpiąc, jedząc, słuchając muzyki, filmy, głupstwa. Poranek w środku tygodnia był ślicznie słoneczny, krople wypełnione grudniowym słońcem. Niskim i zimnym. Długo to nie trwało. Codziennie…

Notes

Mógłbym o tym myśleć i pisać, pisać i myśleć. O drodze. Droga jako proces przemieszczania się z punktu A do punktu B. Nawet dla samego przemieszczania się, podróży, zmiany miejsca, upływających minut i godzin, czasem dni. Wydaje się, że punkt…

Koszmarny sen

 Hitler mnie ukarał. Może jego duch, może to inna zła energia. Jak człowiek zmuszony jest leżeć w łóżku, a ma dostęp do telewizora to można jeszcze bardziej się rozchorować. Mimo to można z tego pudła się wiele dowiedzieć. Dziś np.…