Michał
Michał trzyma w dłoniach swój leksykon, pracował nad nim 6 długich lat. Cieszę się, że w środku są moje fotografie.
Michał trzyma w dłoniach swój leksykon, pracował nad nim 6 długich lat. Cieszę się, że w środku są moje fotografie.
Może i trąca banałem, ale nie miałem lepszego pomysłu. Tak spędziłem moją godzinę 12, minut 12, sekund 12, 12 grudnia roku 12.
Niedziela na Przetworach. Zimno jak diabli. Mirella Von Chrupek. My. Zoja, Jaśmina i Kuba. Ciepły czaj. Kilkanaście wizytówek. Praga. SOHO Factory.
Ambasador USA w Polsce.
Robi się zimno. Gdzieś ten moment przejścia z umiarkowanej jesieni na początek zimy przeleżałem w łóżku. Śpiąc, jedząc, słuchając muzyki, filmy, głupstwa. Poranek w środku tygodnia był ślicznie słoneczny, krople wypełnione grudniowym słońcem. Niskim i zimnym. Długo to nie trwało. Codziennie…
Centralny obchodzi dziś swoje 36-ste urodziny.
Mógłbym o tym myśleć i pisać, pisać i myśleć. O drodze. Droga jako proces przemieszczania się z punktu A do punktu B. Nawet dla samego przemieszczania się, podróży, zmiany miejsca, upływających minut i godzin, czasem dni. Wydaje się, że punkt…
Hitler mnie ukarał. Może jego duch, może to inna zła energia. Jak człowiek zmuszony jest leżeć w łóżku, a ma dostęp do telewizora to można jeszcze bardziej się rozchorować. Mimo to można z tego pudła się wiele dowiedzieć. Dziś np.…