Strona główna » Zamknięte oczy

Zamknięte oczy

Pierwszy dzień wiosny. Nie będę pisał jak on wygląda (tutaj w Warszawie), bo każdy ma okna i oczy. Z tej okazji nie będzie żadnej świeżej fotografii. W zasadzie czy zawsze musi być? Może czasem warto popatrzeć na nasze otoczenie przez zamknięte oczy. Jaki ten świat jest? Czy nagle widzimy ten świat lepszym? Zdecydowanie takim jakim chcemy. Zawsze jak piszę to przez moją głowę przewalają się różne pytania. Przenikające przez różne warstwy i sfery. Szukam odpowiedzi.

Ostatnio znów zauważyłem, że telefonem robię od groma różnych zdjęć. Telefon jest pierwszy. Niewidzialny, szybki i drążący. Telefon staje się wizualnym notatnikiem. Naszymi oczami. Moimi oczami. Potem lubię sobie wieczorem przysiąść na łóżku, okryty już prawie snem i wracać do tych chwil, które tak dobrze mi się kojarzą, po prostu zobaczyć co dziś sfotografowałem.

Ja też zamknę teraz oczy. Pomilczę chwile i przypomnę sobie te obrazy które chcę pamiętać, silnie przywołać, nawet dodać coś od siebie. Nagle czuję zapachy płynące gdzieś z dalekich szuflad wspomnień. Też tak macie?

Często też przykładam do swoich zamkniętych oczu moje dłonie. Jest mi lepiej.

Oczy nadal zamknięte. Postać kobiety przeistacza się w mały tłumek ludzi.

One comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *