Miesiąc wrzesień 2013

Cześć Greenpoint!

Wychylam głowę z szatańsko gorącej stacji metra. Pierwsze co widzę to kiosk, typowy jak na Nowy Jork. Gazety, papierosy, wszystko. Wśród tego wszystkiego kartka po polsku: Zakupione czasopisma nie podlegają zwrotowi. Obok trzech gości. Czuć od nich polską woń pijacką.…

Utopia Pkwy

#americandream zwyczajnie nie istnieje Kręta droga prowadzi nas przez las. Przy drodze z żółtą podwójną ciągłą linią po środku, mijamy charakterystyczne skrzynki na listy. Gdzieś zza drzew wyłaniają się rezydencje, typowe, ogromne, jak z telewizora. Na końcu drogi jezioro. Wiatr…

Manhattan

Dotykam z bliska Manhattanu, który jest chyba nie do ogarnięcia pod każdym względem. Mimo swojej ustalonej objętości fizycznej. Od ulicy A do Z to jednak każda uliczka, każdy zakamarek jest jak z innej bajki. Szczególnie rejony przy rzece Hudson. Zresztą…