







Wylot z Warszawy do Berlina, potem szybka przesiadka i 9 godzinny lot do Nowego Jorku. Korzystając z zespołu nagłej zmiany strefy czasowej, można było przywitać lekko dzień na Manhattanie. Dawno nie widziałem tak pięknego wschodu słońca i nie słyszałem takiego zdania: miłego dnia! i to nie od Amerykanina, a od nieznanego Polaka, który gdzieś tam przechodził, usłyszał, życzył. Niech też taki będzie cały pobyt w USA.
Time Square. Godzina 7:01.
Good Morning Robert and Have a Nice Day!
A mówią ,że polak na obczyźnie jak obcy.Niespodzianka.
Czy to ten słynny fotograf od wystawy Czas Honoru w obiektywie 3D?!