On. Bohater. W tym wszystkim gdzieś może delikatnie zapomniany, ale może ze względu na charakter życia, trudno o wspólne chwile, ale żyje, ma się dobrze. Ciągle szuka, bada, odkaża. On. Likwidator. Doktor Radyacja.
Zaczynamy trochę się bawić filmowaniem, bo zabawa to najlepsze możliwe tu słowo. Kasia za kamerą, a ja pierwszy raz od lat w masce.
Ufff…To dobrze!
Swietny material I dobra miejscowka!