Serio nie wiem co napisać pod tym kadrem. Napompowaliśmy materac i wskoczyliśmy do wody. Im dalej od brzegu tym ciszej i spokojniej. Im bliżej dna tym woda chłodniejsza. Teraz kiedy to piszę oddał bym wszystkie kostki cukru by tam znów być. Totalne odcięcie od lądu, a chyba dobrze nam to zrobiło. Będąc tam na środku czułem się najprawdziwiej szczęśliwy.