Mój telefon w serwisie. Zwariował od oglądania życia. W zastępstwie mały uroczy telefon, który służy tylko do dzwonienia. Taki powrót do przeszłości, chociaż bez iPada się nie ruszam bo to on robi zdjęcia, ale to zupełnie nie to. Strasznie człowiek się przyzwyczaja do pewnych rzeczy, a kiedy siłą jest od tego odciągnięty to nie powiem, ale sporo w tym przyjemności. Kiedy człowiek ma dużo pracy i towarzystwo to nie ma czasu na te wszystkie głupoty.
Wczoraj zakończyłem pracę na planie szóstej serii Czasu Honoru pod Warszawą. Jako, że wcześniej miałem okazję widzieć jak robi się małe produkcje, tak tutaj byłem jakąś tam niewidzialną jej częścią. Kiedyś nawet miałem taki czas w głowie i chęci zostania fotosistą, ale kiedy człowiek poznaje jak wygląda taka praca to pełen podziw i człowiek dalej szuka w głowie. Przyglądanie się z bliska pracy ekipy daje szalenie dużo i mam nadzieję, że kiedyś uda się to wykorzystać. A na efekty mojej pracy trzeba jeszcze chwile poczekać. Nie tylko na to.
A tak na marginesie tęskni mi się za wschodem: Кино – Группа крови