Tag iPhone

Kilka dni

Kilka dni. Jak na notatnik fotograficzny wypada, trzeba tu co jakiś czas wrzucać coś ciekawego. Życie każdego z nas jest ciekawe. Instagramy pękają. U mnie nie wiele się dzieje, chociaż dla przykładu mam taki ząb. Jest pechowy. Gdzieś w głębi…

Czwartkowy poranek

Słoneczny czwartkowy poranek. Słońce delikatnie przedarło się przez szczelinę w oknie oraz silna chęć wybudzenia się z dziwacznego snu, rozpoczęło nowy dzień. Obok kubek ciepłego, czarnego czaju, notes, biała kartka i pióro. Codzienny rytuał. Bez zdeklarowanych punktów działania, każdy dzień…

Styczniowe mobilne

I w głowie tylko jedna pieśń: Jak Pory roku Vivaldiego Zmienia się światło w twoich oczach Powiedz mi życie coś miłego Nie pędź tak, proszę, daj odpocząć Pierwszy miesiąc zupełnie nowego roku minął jak tydzień. Im człowiek więcej ma lat…

Londyn na dwa razy

W listopadzie byłem dwa razy w Londynie. Prywatnie. Trochę turystycznie, trochę rodzinnie, ale były to wyjazdy pod wieloma względami wyjątkowe. Po pierwsze pierwszy raz byłem zagranicO z moją Mamą, po drugie był to pierwszy wyjazd na zachód mojego Taty od…

Pełno kurzu

Od ostatniego wpisu minęły dwa miesiące. To były dwa miesiące ciężkiej pracy, jak co roku. Blog już dawno pokryła gruba warstwa kurzu, a muszę powiedzieć, że działo się. Jak co roku to właśnie początek jesieni staje się czasem wielkiego odkurzania.…

Droga

To były bardzo aktywne dni. Lubię aktywnie żyć, lubię kiedy wzywa droga. Tak też było właśnie teraz. W piątek fotografowałem pod Warszawą. W nocy wsiadłem w samochód i pojechałem na południe Polski. Jadąc po jakiejś lokalnej drodze w lusterku widziałem…

Gołębi śpiew

Ostatnio nie mam czasu na bloga. Tak zwyczajnie. Zaległe zdjęcia z wyjazdu na Białoruś, gdzieś krzyczą z elektrycznej szuflady, a ja zwyczajnie nie mam czasu tego wrzucić, napisać kilku prostych słów. A efekty mojej codziennej pracy nie mają szans tutaj…

Szukając celu

Pobudka. Wstaliśmy wyjątkowo wcześnie bo byliśmy świadomi drogi jaka miała nas czekać. Chociaż odległość na polskie warunki nie robiła żadnego wrażenia to jednak tutaj w Gruzji, każda odległość to pewnego rodzaju walka, wyzwanie. Ponieważ nie do końca można było ustalić…