Z dystansu II

1219

1220

1221
Patrząc z „Z dystansu” postanowiłem zrobić krok do przodu. Zrobiłem im ciepłą herbatę, przygotowałem jakiś chleb i konserwy. Dałem im trochę drobnych i powiedziałem, że jutro też im dam coś ciepłego. Przyniosę im coś na przemywanie ran. A tu na dzielnicy mieszka 130.000 osób. Jesteśmy w UE a pod moim blokiem ludzie marzną. XXI wiek…IVRP jak zwał tak zwał.

700×344

Siedząc w ten ciepły jesienny dzień przeglądając zdjęcia z Białorusi postanowiłem zrobić sobie małą retrospekcję i powspominać małe co nieco. Brakuje mi już wyjazdu z Warszawy gdzieś dalej jak do Gdańska. Mam nadzieję, że 2007 coś dobrego przyniesie. Pare fotek – dużo wspomnień.

Białoruś 2006 / Robert Danieluk
Kierunek Mir. Blokowisko. A przed oknami pasący się koń. Po wypiciu w dużej ilości Gin-Tonica szybko otwierałem okno i się wajcha w Ładzie urwała. Pomyślałem sobie, że to nie możliwe. A jednak.

Białoruś 2006 / Robert Danieluk
Konrad bardzo chciał się przejechać elektriczką więc wieczorem spędziliśmy tam trochę czasu. Elektriczka to taka nasza 3-cia klasa. Tanie i dużo wrażeń. Zapach „dzioch-dzioch” coś połączenie moczu, wódki o potu. Fanipal-Mińsk.

Białoruś 2006 / Robert Danieluk
Czarna Wołga mknie na Mińsk. Potem myłem się w jeziorze. Po 3-ch dniach jakaś pseudo łaźnia dobra dla każdego.

Białoruś 2006 / Robert Danieluk
Konrad na placu Lenina z Leninem w tle. Następne takie zdjęcie mam nadzieje zrobię na placu Czerwonym w Moskwie. Tło może być inne.

Białoruś 2006 / Robert Danieluk
Raków. Nie wiem czemu ale na wsiach dużo jest gratów. U nas też tak jest?

Białoruś 2006 / Robert Danieluk
Pilismy taniego browara w barze luksusowym, obsługi szybkiej. Nagle zaczepił mnie jakiś typ. Tylko po rosyjsku rozumiał. Coś mówił o swoim hobby, motocykle, anarchia i ten smród. Mińsk.

Białoruś 2006 / Robert Danieluk
Nie pamiętam bym robił to zdjęcie to pewnie wina Gin-Tonica ale bazar nie kiepski. Najbardziej jednak podobało mi sie to ze mozna było tam spotkać i azerów, ruskich czy mołdawianinów. Mińsk.

Białoruś 2006 / Robert Danieluk
Fabryka w Mińsku traktorów Białoruś. Dzielnica industrialu.

Białoruś 2006 / Robert Danieluk
Przy Bibliotece Narodowej im. Alexa I Łukaszenki. Nie wiem co to tam robiło.

Białoruś 2006 / Robert Danieluk
Brześć – Mińsk. Konrad śpi. Bardzo lubie podróżować pociągami klasy wschodniej. Za każdym razem jest coś fascynującego. Rzecz jasna wspomnieć muszę, że muzyka wydobywająca się z głośnika w przedziale to majstersztyk.

Białoruś 2006 / Robert Danieluk
W drodze z Rakova do Nowogródka zgubiliśmy drogę. Potem droga dziwna w las która zakończyła się nowoczesnym, drogim muzeum im. Feliksa Mordercy Dzierżyńskiego. Już nie wnikam po co mu oddawać taki hołd (to że milicja białoruska uważa go nadal za wzór to już inna choroba…) ale kible mnie zauroczyły…jak zawsze.

Po wernisażu…

1202
[życie warszawy 6.12.2006]

Na wstępie chciałbym serdecznie podziękować raz jeszcze tym którzy zjawili się na tym małym wydarzeniu i tym którzy przyłożyli swoją rękę do powstania tej wystawy. Warto wspominieć o Grześku i Malinie którzy udostępnili lokal i włożyli swoje siły by można było zorganizować wystawę. Szczególnie dzięki dla M za stworzenie plakatu i pomoc przy montażu zdjęć tu ukłony także dla Pavla i Karola. Swój aktyw obywatelski wykazał Przemek oraz Inkipinki który zrobił dla widzów okazjonalne badziki z logiem zaprojektowanym przez Halinkę. Rzecz jasna aktyw FFB nie dał ciała. Warto wspomnieć także o ludziach z mediów którzy pomogli mi nagłośnić ten projekt. Nie ukrywam ale troche się tam wzruszyłem bo mimo tej pierwszej wystawy przyszli bliscy i było mi miło. Warto wspomnieć, że na sam koniec wernisażu przyszła jedyna osoba która rozpoznała się na zdjęciu [tu link do zdjęcia]. Był to miły koniec dnia. Raz jeszcze dzięki!

Pan Redaktor i rok 1981

1199
Wszystko tak szybko się dzieje. No czas jechać do Gdańska pobyć z moimi świrami.

Legia Warszawa – Zagłębie Sosnowiec 2:1

Wynik tu chyba jest najmniej znaczącym elementem tego wydarzenia. Mecz był towarzyski zorganizowany z okazji 90-cio lecia istnienia Legii Warszawa i 100-lecia Zagłębia Sosnowiec. Mimo totalnego mleka w powietrzu zdarłem gardło i tak oto zakończyłem kibicowanie w tym roku.

Czasu na resztę niestety nie starczy. [wideo z meczu]