Tag Tbilisi

Ostatni wyjazd w roku. Gruzja!

Od bardzo długiego czasu po głowie chodziła mi myśl by ruszyć się gdzieś na Święta. Daleko od domu w minimalnym składzie. Jedną z moich małych przyjemności jest szukanie tanich biletów. Tak by nawet szukać dla samego szukania i podróżowanie w…

Powrót do Tbilisi

Pamiętam jak czekałem na samolot do Warszawy na lotnisku w Tbilisi. Leżałem pod ruchomymi schodami na sztucznej trawie i już w głowie planowałem powrót. Był maj 2016 roku. Tego dnia padał deszcz. I tak w styczniu 2019 roku samolot wylądował…

W Tbilisi zaszło słońce

Dzień 11 Tradycyjnie ruszamy z rana na miasto. Spacerujemy dużo, całkiem intensywnie, odkrywając nowe części miasta. Chyba największe wrażenie zrobiła na nas eksploracja opuszczonego parkingu, gdzie zostaliśmy zatrzymani. W zasadzie na dole czekała na nas para dwóch uzbrojonych ludzi, którzy…

Batumi pełne deszczu

Ten dzień zaczął się tym czego gdzieś w środku się bałem, ale czekałem. Byłem spokojny, a przed oczami przeleciało mi tysiące obrazów. W wieku 87 lat odeszła moja ukochana Babcia Halina, która od blisko miesiąca była w szpitalu. Niestety przez…

Zobaczyć na żywo Cminda Sameba

Rankiem wyruszyliśmy do centrum miasteczka by coś zjeść i dowiedzieć się o której godzinie można odjechać pierwszym autobusikiem do Tbilisi. Zjedliśmy skromne śniadanie w małym barze i ruszyliśmy w górę. Podejście dla takiego człowieka jak ja, miejską duszę, nie było…

Kazbegi

Leonidas stał przed domem przy swoim samochodzie. Od razu zrozumiał, że trzy postacie z plecakami to Polacy, jego przyszli goście. Otworzył bramę i pokazał pokój. Skromny z łazienką, trzy łóżka i przepiękny widok na góry. Wydawało się, że takie spartańskie warunki…

Gruzińska Droga Wojenna

O świcie wyruszyliśmy metrem na dworzec autobusowy Didube. Miejsce, gdzie autobusy i marszrutki (mniejsze busiki, chyba najpopularniejszy środek transportu na wschodzie) wyruszają do północnej i zachodniej Gruzji. By dotrzeć do celu musieliśmy przebić się przez wielki bazar – czyste wariactwo.…

Tbilisi dzień 3

Tbilisi dzień trzeci. Nic ciekawego. Większość lokalizacji nie udało nam się odnaleźć albo były zamknięte, niedostępne. Myślami byliśmy już na północy. Kaukaz wzywał.

Tbilisi. Przekraczając Verę

Odpalam najnowszą płytę Daniela Spaleniaka. Tak się lepiej pisze, tak się lepiej widzi świat który przemyka w oknie autobusu, odbija się w szybkie pędzącego wagonu metra. Jego pierwszy album towarzyszył mi podczas długiej podróży po Chinach w zeszłym roku. Muzyka…