Aleja Szucha 7
Godzina 19, docieram zatłoczonym autobusem na Al.Szucha 7 w Warszawie. Godzina 19:20 krzycze: Juszczenko! Juszczenko! A teraz gardło boli.
Godzina 19, docieram zatłoczonym autobusem na Al.Szucha 7 w Warszawie. Godzina 19:20 krzycze: Juszczenko! Juszczenko! A teraz gardło boli.
Pomarańczowa Rewolucja / Jutro wybory naszych sąsiadów. Juszczenko!
, Warsz Tak tak, zima.A człowiek zaczyna czuć, że żyje. Cierpliwości.
Tak tak. Czasem żartujemy ale chwila jest historyczna. Ursynów, tu mieszkam, tu żyje.
Wieczorny spacer. Po pierwsze czuć, że zima idzie po drugie to polecam wam najlepszego Kebaba w mieście ( klik ) po trzecie dziś Pani z obsługi metra wyszła ze swojej obserwWieczorny spacer. Po pierwsze czuć, że zima idzie po drugie to polecam…
Miło poparzeć. W radiu dzwięki samotności. Chyba wszystko idzie w dobrym kierunku. Zadam sobie pytanie: czy to prawda, że otaczają mnie kretyni? Dno. Na szczęscie jeszcze dużo jest tych normalnych. O dotrwałeś i przeczytałeś co napisałem. Dzięki.
Dzień otwarty w TVP? Nie dziękuje, postoje!
Świńskie mordy. Tak. Pan Władysław mówi, że takim to sie w życiu udało…a ja mówie, że nie musze mieć takiego święta jak dziś by poczuć sie Polakiem. Ot co!
15:41. Warszawa – Śródmieście.
Dziś dzień. Taki typowo jesienny. Deszczyk, pierdoły i coś śmiesznego.