Tag Warszawa

Aleja Szucha 7

Godzina 19, docieram zatłoczonym autobusem na Al.Szucha 7 w Warszawie. Godzina 19:20 krzycze: Juszczenko! Juszczenko! A teraz gardło boli.

Na krawędzi

Wieczorny spacer. Po pierwsze czuć, że zima idzie po drugie to polecam wam najlepszego Kebaba w mieście ( klik ) po trzecie dziś Pani z obsługi metra wyszła ze swojej obserwWieczorny spacer. Po pierwsze czuć, że zima idzie po drugie to polecam…

Miło

Miło poparzeć. W radiu dzwięki samotności. Chyba wszystko idzie w dobrym kierunku. Zadam sobie pytanie: czy to prawda, że otaczają mnie kretyni? Dno. Na szczęscie jeszcze dużo jest tych normalnych. O dotrwałeś i przeczytałeś co napisałem. Dzięki.

Mordy

Świńskie mordy. Tak. Pan Władysław mówi, że takim to sie w życiu udało…a ja mówie, że nie musze mieć takiego święta jak dziś by poczuć sie Polakiem. Ot co!